Popatrzcie tylko - determinacją i konsekwencją możemy zrobić z kursem co chcemy. Przywrócić go także do właściwej wartości. To nie jest nic nie warta spółka, nie produkuje chłamu, nie ma ujemnych wskaźników co do bieżących zysków i przychodów. Kosztuje śmieszne nic zarówno po 0,75 jak i po 1 z czymś tam złotego. Nasz los w tylko naszych rękach, wystarczy tylko nie sprzedawać za bezcen. Proste? Aż za bardzo. Nie róbmy z Larka padaczki giełdowej ze stajni przykładowo Patrowicza. Tu coś się dzieje naprawdę. Pozdrawiam wszystkich, z nadzieją na rozsądek akcjonariuszy.
już po wzrostach możemy wracać na 0,7 trzeba nabrać po tej cenie i czekać znowu na podbitkę a historia znowu zatoczy koło, skończyło się na 1,02 to jakieś 0,10 sprzed scalenia nie mam więcej pytań...
Odeślę Cię do mojego wpisu, który otworzył ten wątek. Pochyl się nad tym, co napisałem, może warto. Przecież ja nie naganiam ani nie chcę niczyjej szkody. Szwejku, ja i inni ,także Ty, gramy przecież w jednej drużynie do licha.Zgodzę się, że spółka przez minione trzy lata nauczyła nas pokory, delikatnie rzecz ujmując, ale przecież...- nie będę się powtarzał, bo można w ten sposób gadać i gadać. Pomóżmy sobie, LARK bowiem pomocy naprawdę i na pewno nie potrzebuje. Jeśli to brzmi nieco patetycznie, przepraszam, nie było to moją intencją.
a jakie to ma znaczenie że ktoś sprzedaje, popyt na odpowiednim poziomie wchłonie te akcje jak gąbka i będzie rosło, druga sprawa to powtarzająca się tutaj cyklicznie sytuacja wielodniowej stagnacji /ostatnio cały styczeń/ po której nagle następują większe obroty i wzrosty, Twoim zdaniem czym to jest spowodowane, przypadek ? Jak jutro bądź za parę dni zacznie się znowu osuwać w dół przy bardzo miernych obrotach to tylko potwierdzi to co napisałem, nie mówię że tak będzie, czas pokaże.
korekta nic nie rośnie bez końca, wzrost na dużych obrotach spadek na małych, chcesz kupujesz trzymasz sprzedajesz kogo to obchodzi nikt normalny nie sugeruje się forum tylko wiedza dostęp do informacji intuicja