Odeślę Cię do mojego wpisu, który otworzył ten wątek. Pochyl się nad tym, co napisałem, może warto. Przecież ja nie naganiam ani nie chcę niczyjej szkody. Szwejku, ja i inni ,także Ty, gramy przecież w jednej drużynie do licha.Zgodzę się, że spółka przez minione trzy lata nauczyła nas pokory, delikatnie rzecz ujmując, ale przecież...- nie będę się powtarzał, bo można w ten sposób gadać i gadać. Pomóżmy sobie, LARK bowiem pomocy naprawdę i na pewno nie potrzebuje. Jeśli to brzmi nieco patetycznie, przepraszam, nie było to moją intencją.