Prezes giełdy nowy, a pozostali zachowali swoje funkcje. Niedawno kurs Drop był po 1.46. Po ogłoszeniu dywidendy trzeba było dni, aby odblokowali kurs powyżej 1,60 zł, gdy uchwalono dywidendę 3 zł/akcję. Telefonowałem do KNF. Późniejsze dni wykazały, że GPW nie dopuszczała otwarcia transakcji na akcjach Drop po odcięciu dywidendy. TKO wynosił powyżej 1.40 zł. A oni blokowali kurs, bo był powyżej 0.69 zł. W końcu kupujący odpuścili i otwarło się po 0.69 zł. Kurs błyskawicznie podskoczył na 1,45( wtedy k... dopuścili) Ci co sprzedali po 0.69 stracili 50%.
Teraz mamy czarowanie na KDM. Nie otwierają notowań. Czarują. Kiedyś złożyłem zlecenia kupna po kursie powyżej 10%. Zlecenia sprzedaży były wyższe niż 10%.Zadzwoniłem do biura maklerskiego z reklamacją, dlaczego moje zlecenie jest niewidoczne. Otrzymałem odpowiedź, że GPW ma prawo blokowania zleceń poza widełkami. Czyli można w nieskończoność usuwać zlecenia kupna i uwidaczniać zlecenia sprzedaży? Od 1992 r zawsze tak było. Jeśli TKO był powyżej 10%, to na następnej sesji podnoszono kurs odniesienia o 10%. Teraz jakimś elementom to nie pasi. Mogą sobie ustalać to co chcą. Jeśli kupujący widzi tą rujnię, to wycofuje zlecenie kupna. Próbowałem znaleźć kontakt do KNF. Niestety. Niedawno to istniało.
A coś tu się dzieje. Wczoraj transakcje pakietów w granicach 1 000 000 oraz obrót na rynku 205 000 akcji. Dzisiaj dalej są deklaracje transakcji o wysokiej wartości. Cysorz od widełek nie puścił. Chyba ma umocowanie we władzach. Jednak 5 minut temu puścił. Dzięki władzo!!!! Dopuściłaś lud do notowań.