Z tego co pamiętam, to Erne ma akcje QG średnio po około 1.15 pln (udziały w spółce jak była jeszcze sp. z.o.o 21% za 748 tys. plus akcje z emisji po 2pln). Czyli jak sprzedają po 1.6 PLN to i tak są do przodu. Może zdecydowali redukować rentowną pozycję na QG aby realizować warranty na F51.
Może z myślą o warrantach, ale kasę dla Arrinery skądś trzeba wytrzasnąć, jeśli ten projekt kiedykolwiek ma być sfinalizowany... Skoro takie superzarządzanie w ERNE to po co obejmowali w QubicGames ok. 800.000 akcji serii C po 2 zł skoro teraz wygląda na to, że oddali prezesowi QubicGames 915.000 po 1.60 zł? Może ktoś ma wielkie ciśnienie, aby szybko cash odzyskać...?
Jeśli nie ma popytu na nowe akcje Arrinery po 9 zł to może niech spróbują komuś sprzedać już istniejące...? Ale w tym przypadku trzeba być realistą... QubicGames sam jej prezes od nich kupił, a kto mógłby kupić od nich akcje Arrinery...?
Transakcja odbyła się na ostatniej sesji w poprzednim roku to może to kwestia premii dla zarządu? Sam zarząd Erne nie poinformował nawet po ile sprzedał akcje QubicGames. Gdy sprzedał kilka miesięcy temu 300.000 F51 to pochwalił się, że po jakiej cenie to zrobił. Teraz już nie chciał podzielić się tym z akcjonariuszami. Ale prezes Qubibić Games już taką informację miał obowiązek podać po ile sam kupował. Czyżby spółce ciężko było się przyznać, że przy emisji akcji QubicGames objęli cześć akcji po 2 zł, a teraz sprzedają niżej?
Erne obejmowało akcje z tego co pamiętam na samym początku, czyli coś w okolicach 4 mln zł zaQubica. Wychodzi mi na około 0.40 za akcję. Dlaczego objęli po 2 zł? Nie wiem, może liczyli na więcej? Widać, że potrzebują kasy albo do Arrinery, albo na jakiś nowy temat. Wszak muszą zarabiać, aby finansować Arrinerę. Obstawiam, że w tym roku muszą postarać się tak jak w 2015. Wówczas odzyskają sympatię rynku.
Czy ERNE w przeszłości wypłacało premie dla członków zarządu? Teraz jeśli chcieli by na to przeznaczyć kasę ze sprzedaży QubicGames to chyba tylko jedna osoba mogłaby być beneficjentem, bo trzech innych członków już nie ma w nim?
Kto wie, targi w UK się zbliżają, na których ma pojawić się Arrinera. Może przyniosą przełom, może pojawią się pierwsze zamówienia, wszak sezon wyścigowy rusza za 3 msc.
Dnia 2017-01-05 o godz. 18:02 ~Znak napisał(a): > Kto wie, targi w UK się zbliżają, na których ma pojawić się Arrinera. Może przyniosą przełom, może pojawią się pierwsze zamówienia, wszak sezon wyścigowy rusza za 3 msc.
Zamówienia? Od lat słyszę, że klienci walą drzwiami i oknami, zaliczki chcą wpłacać. Niestety prawda jest trochę bardziej przyciemna - nie są w stanie rozpocząć produkcji, nawet małoseryjnej więc zamówień nie będzie. Poza tym ile musieliby sprzedać takich aut żeby zacząć na tym zarabiać? żeby pokryć stratę/inwestycję to przynajmniej 50. Na razie zrobili 2 w 8 lat.
O jakiej sprzedaży piszecie??? Przecież Arrinera wciąż nie uzyskała homologacji potrzebnej do udziału w wyścigach, więc kto ma jakiekolwiek ich auto na ten moment kupić???