Nikt z nas tego nie wie. Na placu w Tczewie pełno łodzi, ludzie się uwijają, ogólnie jest wrażenie, że roboty mają sporo, no i gotowe produkty świadczą o tym, że ktoś je musiał zamówić. Ale czy to tylko wrażenie, czy rzeczywiście tak jest - nie wiem. Dostawcy w dalszym ciągu przywożą "materiały" do produkcji, więc aż tak bardzo ich zaufania nie nadszarpnęli (przynajmniej nie wszystkich). Z drugiej strony przez 2 tygodnie ktoś sypał w rynek bez opamiętania tak, jakby miała się wydarzyć jakaś katastrofa, o której dowiemy się, gdy będzie już pozamiatane, nie widać było popytu świadczącego o tym, że to okazja inwestycyjna/spekulacyjna. Na dwoje babka wróżyła, dla mnie w ciągu ostatnich 4 tygodni nic się nie zmieniło w spółce, natomiast sporo się zmieniło w arkuszu zleceń.
eladmiral a Ty jesteś z okolic ze tak monitorujesz stan zakladu? Ja raz po raz przejeżdzam koło Bojana tezbniby widać ze coś sie dzieje ale cieżko powiedzieć na ile to jest efektywne. Na razie wyniki o tym nie świadczą
Nie mam daleko, a monitoruję jak nadarzy się okazja lub gdy stworzę sobie okazję - Tczew jest po drodze do Gdańska, wystarczy zrobić parę kilometrów więcej.
Wszedłem tutaj żeby napisać coś w podobnym tonie? :) Wygląda mi na to, że ten kto wychodził zrzucił tyle, ile chciał, przynajmniej na razie. Teraz pytanie co zrobi ulica, gdy zobaczy znowu -300k netto za sierpień, co jest bardzo możliwe zważywszy na to, że mogli zwiększyć produkcję ale mogli nie zaksięgować płatności + kontynuowali drobne inwestycje.
Ja uważam, że raport za sierpień nie będzie dobry na poziomie netto, co niczego nie przesądza, ale ludzie mogą popuścić. Tak jak mówiłem, w ostatnich dniach w Tczewie jest większy ruch niż chociażby w szczycie sezonu rok temu, co pewnie ma też związek z tym, że coraz więcej odpowiedzialności przerzucają do Tczewa. Niestety na obecnych poziomach przemieliło się tego tyle, że bez silnego pozytywnego bodźca odbicie powyżej 15 gr jeszcze długo nie będzie możliwe.
Niech spada jak najniżej nawet do 1-go grosza ( mam nadzieję, że wielu dostanie tzw.sr...). Może coś dokupię, chociaż miałem już nic nie dobierać bez względu na spadki. Jak się bawić to na całego.