Przepraszam za może głupie pytanie, ale z całym szacunkiem kim był Pan Angielczyk, zwykłym inwestorem czy może miał jakieś ściślejsze powiązania ze spółką?
Jasne. Na tym polega giełda, że się kupuje albo sprzedaje.
Jednakże, ja o innym. Przeczytaj, pomyśl. 1. Pan Angielczyk kupował 3 lata temu po cenie zapewnie wyższej niż 0,14 (po takiej był obrót we wtorek 2 tygodnie temu). 2. Co musi skłonić inwestora, który ma ponad 1,2 mln akcji aby sprzedawać akcje najprawdopodobniej ze strata 10-20-30%. 3. Co musi skłonić znaczącego inwestora aby wyjść z inwestycji, która ma być tak super rentowna, wlasnie w momencie jak wchodza na rynki zagraniczne. 4. Co też ciekawe, w sobote ktos napisal na forum, ze wyslal zawiadomienie do Pylona 1,5 tygodnia temu, a spolka dopiero dzis je opublikowala.. ciekawe ?
Widzisz, nie tylko ja dalem sobie spokoj z wizja potegi Pylona. Najwidozniej, ciagle rozwodnienia, emisje akcji, notoryczne naciaganie wizji, marzen zadecydowaly ze poklad opuscil jakis czas temu karslmen a teraz pan Angielczyk. Czyli osoby, ktore wierzyly ze bedzie tu dobrze.
Z reszta, mialem I tak juz nie pisac ale przez ten 3 letni sentymem musialem zareagowac na tak wazny komunikat.
ciekawe czemu tak to zrobił. od momentu zakupu akcji (pierwsze informacje są z 27 stycznia 2014) mógł sprzedawać po cenach 25 groszy plus. nawet ostatnio mógł dużo sprzedać po 20-24 grosze. taką ilość w sumie :P emocje nie pomagają :/
Obawa, nie możesz obiektywizmu zamieniać w awersję. To jest bez sensu. Wygląda na to, że inwestor skrócił się o 620 tys. akcji w cenie 0,18-0,17 złotego i na tych akcjach prawdopodobnie zrealizował zysk a nie żadna stratę. Pozostałe akcje w ilości ok. 600 tys. ma już w wyższych cenach (w tym objecie emisji z 2014 roku po 0,2 zł). To że zwątpił w spółkę to fakt, ale też faktem jest że ktoś wcześniej ustawił koszyk do którego on nasypał - więc jest tez druga strona rynku. Pamiętamy też jak MJ i Maks sprzedawali po 0,14 zł, a teraz emitują po,22 zł i zdaje się, ze chcą jednak cos kupić. Ja osobiście uważam że 0,14 zł jest dobra ceną i mająca duże prawdopodobieństwo dodatniego zwrotu.
Sprawa sprzedaży akcji przez A,Agnielczyka oraz sposób komunikacji w formie listu poleconego odebranego po miesiącu jest bardzo tajemnicza. Inwestor jawnie łamie prawo nie informując w terminie. Spółka odbiera listy po miesiącu. W co tu się gra? Bez kary KNF za te polecone chyba się nie obejdzie!
Termin określony dla powiadomienia liczony jest w odniesieniu do skutecznego powiadomienia za jakie nie uznaje się, w tym przypadku, złożenie listu poleconego w placówce pocztowej.
No nie wiem. Ze strony spółki przez niezwłoczne rozumiem odbiór listu. ale jak ma akcjonariusz niezwłocznie powiadomić podmiot? list polecony jest taką podstawą podstaw. ma stempel urzędowy. on musi to wysłać i do spółki i knf. dla mnie Angielczyk zrobił wszystko korekt.