Na razie swiatowy rekord w trzymaniu akcjonariuszy maxipizzy ,przed szyba witryny sklepu zyskow jest niezagrozony ;-) Moze czas na nowe rekordy, bo cierpliwosc akcjonariuszy wyciagana jest jak rzeczona pizza i jak przekroczy punk krytyczny to nie nada sie nawet na gumke do majtek. Ja ciagle nie trace nadziei a jak Wy???
Ale wiara to szlachetne wniosle uczucie, mowia ze wiara gory przenosi nie zajmuje sie pieczeniem plackow nawet tych na grubym ciescie.:-) wykorzystywac taka moc do tak prozaicznych celow to sie niegodzi. Zobaczysz Bog pokara, a mowie tez ze jak chce czlowieka ukarac to mu rozum odbiera. Kto wie czy inwestycje w pizze nia byly czynione podczas odbywania kary :-) Jak bede mial jakies pomysly na promocje to postaram sie wesprzec kampania reklamowa na liscie. Na razie zycze cierpliwosci i pokory bo to podobno dwie cechy bardzo waznie dla trwania w wierze zwlaszcza jak sama wiara oparta jest na tak lichym fundamencie.:-)) pzdr ps. w gescie solidarnosci zjem dzis pizze, co prawda nie ma tu lokalu maxipizzy ale chociaz wezme rozmiar maxi, zeby uzyskac maxymalny efekt solidarnosci.
kupiłeś nie płynny papier a teraz latasz po forach i błagasz by ktoś kupił parę akcji po co to kupić ? - płynność praktycznie zerowa - dywidendy nie wypłacają - przychody mizerne - zyski też
taka knajpa z pizzą a ty tu chcesz by wartość tego była ogromna ?
To akumuluj po cichu, a nie latasz po innych forach i naganiasz. Jeszcze cena wzrośnie i nie kupisz po 45 groszy. To byłby dopiero niespodzianka. Juz sobie wyjaśnialiśmy sens kupowania po coraz niższych cenach.