spadała w tym tempie, to za miesiąc będzie kosztowała symboliczną złotówkę. A chętnych do kupna nadal brak :) Czy to nie daje do myślenia?! Spółka nie będzie już publikować raportów, bo w Holandii nie musi. Ale czy nie podlega też prawu polskiemu, skoro jest obecna na rynku kapitałowym w Polsce? Nie wiem, nie znam sie, może ktoś się wypowie. A jeśli jednak podlega, to czy teraz Giełda może zawiesić jej notowania, bo nie wypełnia obowiązków informacyjnych? Niech ktoś z optymistów (są jeszcze tacy?) mi wyjaśni, co ta spółka ma z notowań na polskiej giełdzie i czemu wciąż na niej jest? Chociaż może mówię przysłowiowo nie w porę i to już ostateczna agonia? Przecież kapitału nie pozyskała: zgodnie z jej (prawdziwymi?) informacjami, taki zysk to oni osiągają w ciągu 2 miesięcy. Już nikt nigdy w Polsce nie da jej pieniędzy. Notowania na GPW kosztują, dodatkowo zmusza się ich do podawania jakichś raportów, informacji... Oni najchętniej publikowali by tylko informację, ile rynek ma im za darmo dać kapitału :)
Dnia 2016-05-18 o godz. 11:18 ~zyx napisał(a): > spadała w tym tempie, to za miesiąc będzie kosztowała symboliczną złotówkę. A chętnych do kupna nadal brak :) Czy to nie daje do myślenia?! Spółka nie będzie już publikować raportów, bo w Holandii nie musi. Ale czy nie podlega też prawu polskiemu, skoro jest obecna na rynku kapitałowym w Polsce? Nie wiem, nie znam sie, może ktoś się wypowie. A jeśli jednak podlega, to czy teraz Giełda może zawiesić jej notowania, bo nie wypełnia obowiązków informacyjnych? Niech ktoś z optymistów (są jeszcze tacy?) mi wyjaśni, co ta spółka ma z notowań na polskiej giełdzie i czemu wciąż na niej jest? Chociaż może mówię przysłowiowo nie w porę i to już ostateczna agonia? Przecież kapitału nie pozyskała: zgodnie z jej (prawdziwymi?) informacjami, taki zysk to oni osiągają w ciągu 2 miesięcy. Już nikt nigdy w Polsce nie da jej pieniędzy. Notowania na GPW kosztują, dodatkowo zmusza się ich do podawania jakichś raportów, informacji... Oni najchętniej publikowali by tylko informację, ile rynek ma im za darmo dać kapitału :)
Te chińskie szuje sprzedały akcje w Polsce a na walnym zgromadzeniu coś bredzili o skupie akcji, ciekawe czemu tego nie robią . Pewnie szkoda im kasy na to. Swoją drogą niezłe mamy prawo że takie ścierwa dopuszczają na naszą bananową giełdę , a potem wszystkich olewają
Dnia 2016-05-18 o godz. 11:18 ~zyx napisał(a): > spadała w tym tempie, to za miesiąc będzie kosztowała symboliczną złotówkę. A chętnych do kupna nadal brak :) Czy to nie daje do myślenia?! Spółka nie będzie już publikować raportów, bo w Holandii nie musi. Ale czy nie podlega też prawu polskiemu, skoro jest obecna na rynku kapitałowym w Polsce? Nie wiem, nie znam sie, może ktoś się wypowie. A jeśli jednak podlega, to czy teraz Giełda może zawiesić jej notowania, bo nie wypełnia obowiązków informacyjnych? Niech ktoś z optymistów (są jeszcze tacy?) mi wyjaśni, co ta spółka ma z notowań na polskiej giełdzie i czemu wciąż na niej jest? Chociaż może mówię przysłowiowo nie w porę i to już ostateczna agonia? Przecież kapitału nie pozyskała: zgodnie z jej (prawdziwymi?) informacjami, taki zysk to oni osiągają w ciągu 2 miesięcy. Już nikt nigdy w Polsce nie da jej pieniędzy. Notowania na GPW kosztują, dodatkowo zmusza się ich do podawania jakichś raportów, informacji... Oni najchętniej publikowali by tylko informację, ile rynek ma im za darmo dać kapitału :)
Drugi scenariusz jest taki że są jacyś zapakowani na kredytach którzy muszą się wysypać bo im zabezpieczenia trzeszczą i dołują kurs albo jakiś fundusz w którym powiedzieli zarządzającemu "masz to sprzedać" bez względu na cenę.
Dnia 2016-05-18 o godz. 11:50 ~xyz napisał(a): > Drugi scenariusz jest taki że są jacyś zapakowani na kredytach którzy muszą się wysypać bo im zabezpieczenia trzeszczą i dołują kurs albo jakiś fundusz w którym powiedzieli zarządzającemu "masz to sprzedać" bez względu na cenę.
Tak, to oczywiście też możliwe. Jednak jeśli spółka jest (w miarę) wiarygodna i ma jakieś fundamenty, to prędzej czy później pojawi się popyt po drugiej stronie. Tu praktycznie nigdy się nie pojawił i nic nie wskazuje na to, by to się miało zmienic. Wręcz przeciwnie, pojawiają się fakty i informacje, które potwierdzają, że rynek jak zwykle miał rację.
Dnia 2016-05-18 o godz. 12:00 ~zyx napisał(a): > Dnia 2016-05-18 o godz. 11:50 ~xyz napisał(a): > > Drugi scenariusz jest taki że są jacyś zapakowani na kredytach którzy muszą się wysypać bo im zabezpieczenia trzeszczą i dołują kurs albo jakiś fundusz w którym powiedzieli zarządzającemu "masz to sprzedać" bez względu na cenę. > > Tak, to oczywiście też możliwe. Jednak jeśli spółka jest (w miarę) wiarygodna i ma jakieś fundamenty, to prędzej czy później pojawi się popyt po drugiej stronie. Tu praktycznie nigdy się nie pojawił i nic nie wskazuje na to, by to się miało zmienic. Wręcz przeciwnie, pojawiają się fakty i informacje, które potwierdzają, że rynek jak zwykle miał rację.
Może się popyt pojawi jak ktoś stwierdzi że kto miał się wysypać już to zrobił a dodatkowo jeszcze będzie wierzył że Chinole coś zaraportują cokolwiek żeby się uwiarygodnić
Dnia 2016-05-18 o godz. 12:13 ~xyz napisał(a): > Może się popyt pojawi jak ktoś stwierdzi że kto miał się wysypać już to zrobił a dodatkowo jeszcze będzie wierzył że Chinole coś zaraportują cokolwiek żeby się uwiarygodnić
No właśnie, inne firmy na ich ich miejscu przynajmniej starałyby się werbalnie zareagować na rynkowe staczanie się na dno. Już nie mówie o skupie akcji czy dywidendzie, bo to kosztuje , a wiadomo, że oni są tak skąpi, że Szkoci mogliby się od nich uczyć :) Ale nie chce im się nawet uspokajać rynku w sposób, który nic nie kosztuje. Tak, jakby to po nich "spływało", czy też (co bardziej prawdopodobne) jakby zależało im właśnie na całkowitym krachu notowań.