co tu duzo gadac jest cienko , bardzo cienko spolka juz ma ujemny kapital wlasny no brawo dla szefa:/ szkoda, ze sie nie dogadali z kims z branzy . jutro oczekujcie z mojej strony sypanka bo mam dosc tej farsy
a na co liczyles?? na nic innego niż na fatalny wynik za 1Q nie można było liczyc. Dla mnie sukcesem tak jak niedawno pisałem bylaby strata mniejsza niż 2 mln zł (bo niestety realnie zakladalem 2,5-3 mln zł straty). Odsyłam zresztą do ostatniego posta:
Czy ktoś może powiedzieć Plesiakom, że ich biznes tonie. Co teraz zrobią? Kolejną dopłatę do kapitału własnego? A potem? Tutaj trzeba szukać dobrego inwestora, który to przejmie, zmodernizuje i albo marka się utrzyma albo zostanie wcielona do Kazara, Wojasa itp. Oni nie będą mieli za co kupić kolekcji na zimę (która jest relatywnie droższa). Nie wiem kto jeszcze wierzy w utrzymanie PM. Statek tonął od kilku lat i co? Nikt nie wdrożył jakiegoś programu naprawczego (umowa z panią wiceprezes, zakup kolejnego luksusowego auta i wiele innych, których w raporcie nie widać) Za błędy każdy kiedyś płaci.
No to jest niesamowite. Diagnoza postawiona, kilka racjonalnych kroków i można by to ratować, ale Darek to taka przysłowiowa ściana, której nie da się przesunąć. Sama się zawali a wtedy zostaną tylko ogromne długi i wspomnienie o świetnie zapowiadającej się firmie. Styl zarządzania Plesiaków zarówno ludźmi jak i firmą jest na poziomie gminnego sklepikarza. Niestety Spółka Giełdowa to nie dojna krowa, bo kapitał czasem też się kończy. Uważam, że nie ma co się cieszyć wysoką marżą, skoro butów ludzie nie kupują, bo uważają, że są za drogie w stosunku do ich jakości.