W co gra Sztuczkowski tego chyba nie wie nikt, obawiam się że łącznie z nim samym. Facet chyba się trochę zakiwał, a teraz już totalnie odleciał i chyba planuje wrogie przejęcie własnej firmy. Osobiście chętnie bym mu pomógł i sprzedał mu swoje akcje, bo nie lubię kopać się z koniem, tylko że niestety moje miasto nie widnieje na liście POK-ów BDM uprawnionych do przyjęcia moich akcji dla pana Sztuczkowskiego. Swoją drogą to ciekawa sprawa z tym BDM bo najpierw to rekomendowali zakup Cogsyfa z ceną docelową 2,06 ZŁ, a teraz będą skupować akcje po 0,97 ZŁ? Trochę to dziwne. Ciekawe czy to może być traktowane przez KNF jako manipulacja kursem? Wracając do moich akcji to chętnie je przekaże królowi złomu tylko niech wyśle po nie swojego umyślnego np Krzysia Zołę, który to tak pięknie opowiadał nam o świetlanych perspektywach spółki, szczególnie kiedy potrzebował akceptacji drobnych akcjonariuszy na zakup Złomrexu za sumę 703 mln ZŁ tj. czyli po jakieś 10,60 ZŁ za akcję. A propos czy ktoś wie gdzie się podział pan Maciej z Krakowa, który też ładnie pisze, prawie tak ładnie jak pan Zoła ...
Krzys jest dobry trzeba mu przyznac, tylko ze on po akcje nie bedzie chodzil. za wielki jest na to, on jest prawa reka sztuki albo nawet jest jego objema rekami. osobiscie spodziewalem sie ze kwestia wymiany warrantow na akcje bedzie trwala max 3 lata (emisja byla w 2011r) jasne bylo dla mnie od poczatku ze warranty emitowane sa pod kogos, dalej tak uwazam choc nie wiem komu, spodziewam sie ze firmom lub osobom (zaprzyjaznionym) ktorzy od lat skupowali obligi z rynku, swego czasu chodzily one po 40% wartosci, mysle ze juz nawet sztuce skonczyla sie cierpliwosc zeby tak kisic. jesli chodzi o akceptacje drobnych to sztuka nigdy sie z nimi nie liczyl zreszta nie potrzebowal, zawsze mogl ich przeglosowac i przewaznie to robil (wolnosc tomku w swoim domku).