Nadchodzące wezwanie dla mniejszościowych będzie po cenie średniej z ostatnich 6 miesięcy, wychodzi więc ok. 10.60 Dywidendy raczej nie wypłacą w takiej sytuacji. Nieciekawe,
cała nadzieja we fiasku właśnie zakończonego wezwania.
Skupią dużo poniżej 80 %. Cena wezwania była zaskakująco niska. Co do dywidendy to nie był bym taki pewien, że jej nie będzie ;) Dzisiejszy obrót też słaby ok. 60 tys. zł, sztucznie wymuszony kurs aby jak najwięcej ludzi oddało akcje w wezwaniu.
Dlaczego 10,60? Z tego co pamiętam cena w wezwaniu nie może być niższa od najwyższej ceny jaką inwestor płacił za akcje w ciągu roku. Jeśli Palmyra kupi coś w tym wezwaniu po 11,30 zł to w następnym nie może zaoferować mniej. Nieodpowiadanie na aktualne wezwanie jest w pełni bezpieczne. Bo jak skupią za mało to w następnym zaoferują lepszą cenę. W najgorszym wypadku powtórzą 11,30 zł. Gorzej jak odstąpią od tego wezwania z powodu niskich zapisów. Wtedy nic nie muszą.
Tak jest jak napisałeś, stanowi o tym zapis w ustawie o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych.
Raczej nie przedłużą. Jeśli poziom zapisów ich zadowoli to kupią co jest po obecnej cenie (11,30), a najwyżej w kolejnym wezwaniu zaoferują więcej. Jak przekroczą 33 proc. to muszą ogłosić wezwanie do 66 proc., a jak przekroczą 66 proc. to obowiązkowe jest wezwanie na 100 proc. Dla nich lepiej jeśli kupią taniej ile się da, a potem najwyżej tylko resztę drożej