Firma robi swoje. Zarząd ma klapki na oczach. Robią swoje i mają dobre wyniki. Gdyby jednak istniał jakikolwiek kontakt z firmą, to rzeczywistość wyglądałaby inaczej. Można by im coś zasugerować coś w stylu dla Korei Północnej. Ale po co? By stracić życie?
Nie łam się Topol. 90% spółek z banana nie odpowiada na maile od inwestorów. Taka już mamy kulturę biznesu u nas i na wschodzie. Drobni dla firm są dawcami kapitału i interesują się nami jak im jesteśmy potrzebni.