16-17 marca w Warszawie odbędzie się kolejna edycja Europejskiego Forum Taborowego. Jak co roku, konferencja podejmie tematykę zakupów i modernizacji taboru kolejowego w państwach Europy Środkowo-Wschodniej. To już trzecia edycja największej i najbardziej prestiżowej konferencji w regionie, poświęconej wielowątkowej dyskusji na temat stanu obecnego i przyszłości branży dostawców kompletnych pojazdów szynowych, producentów komponentów i podzespołów, poddostawców, dostawców usług i urządzeń służących utrzymaniu taboru kolejowego. Ponadto, Czesi będą wymieniać tabor zarówno w zakresie wewnątrz poszczególnych krajów, jak i dla połączeń międzyregionalnych. (Na podstawie informacji w "Rynku kolejowym"). Czy Newag stanie do przetargów i czy coś wygra - zobaczymy.
Nie będzie dziś żadnego zjazdu, zamkniecie najprawdopodobniej na 16,65zł (z 1 akcją w obrocie). Przy spadkowej sesji na GPW to byłby bardzo dobry rezultat i prognostyk na przyszłość.
Jeśli nie będzie już żadnych sztuczek księgowych lub kurs nie będzie zbijany pod jakiś wykup ( w co nie wierzę bo jesli Jakubas sprzeda Newag to wtedy gdy cena za niego bedzie najlepsza a więc w 2018-2019 gdy zmówienia na kolej osiągna swoje apogeum) to szybciej niż myslisz ;)
" ... a więc w 2018-2019 gdy zmówienia na kolej osiągna swoje apogeum) to szybciej niż myslisz ... "
Skoro piszemy o teoretycznych + , to nieuczciwie będzie nie wspomnieć o teoretycznych minusach: - po drodze może być ciąg dalszy eskalacji konfliktu na Ukrainie. - nie wiadomo jaki diabeł wyłoni na bliskim wschodzie. - może być Brexit i ciąg dalszy zawirowania z tzw. "emigrantami" którzy już zagrażają Shengen i trzęsą UE w posadach - pytanie o Chiny ciągle aktualne, tak jak i o obecny kryzys monetarny.
Nadzieja, to jest ostatnie słowo, które powinno istnieć w słowniku drobnego inwestora. A jeśli istnieje, powinno wzbudzać automatyczny odruch wymiotny
Projekcie na kilka lat do przodu, na dzisiejszym Rynku .... cóż, trzeba mieć cojones.
Ps. Wdzięczny będę za brak odzewu ze strony zawodowych i płatnych malkontentów, naganiających na spadki na forum NWG, gdyż mój wpis nie dotyczył tej spółki.
AS, której spółki dotyczył Twój wpis, dokonany na forum NEWAGU, skoro przytoczyłeś na wstępie wypowiedź innego internauty, która przecież odnosi się do sytuacji kolei?
Ok piszesz o zgrożeniach zewnetrznych. Ale dotyczą one wszystkich spółek nie tylko na tej naszej małej GPW. Przyjmuje że kolega który już zainwestował bierze je pod uwagę. Jednak jak już ktoś pomimo tych zagrożeń decyduje sie zainwestować swoje ciężko zarobione pieniądze to lepiej jak to robi w spółki o dobrych fundamentach i perspektywach (wyniki za 2015, backlog na 2016, perspektywa przynajmniej do 2020) niż na spolkach typowo spekulacyjnych na których oprócz wiedzy inwestorskiej potrzebne jest nazwał bym to "doświadczenie w inwestowaniu" nabyte z czasem które umożliwia poznanie trików i pewnych powtarzalnych zachowań w "grze" inwestorskiej. Co do wymienionego przez kolege kursu 21 zł. To wyniki fundamentalne + wysoce prawdopodobna wysoka dywidenda będą pozwalaly nie tylko dotarcie kursu do tego poziomu ale tez jego przekroczenie.......pod warunkiem żenie bedzie ogólnego krachu na giełdzie ;) (osobiscie wydaje mi się że to jeszcze nie teraz, scenariusz bardziej przypomina mi ten z 2011 gdy po spadkach rozpoczał sie kolejny QE w USA. Teraz drukować będzie Europa, Japonia...i pewnie dołączą Chiny. Ale to moja subiektywna ocena). Mimo różnic pozdrawiam
Zgadzam się. Wszystko zależy od pkt. siedzenia i o to mi chodziło. "Najważniejsza" cena akcji, która jest punktem odniesienia, to nie cena wyczarowana przez analityków, czy wirtualnych znachorów, których na oczy nie widziałeś, a którzy wiedzą jak być powinno, lecz ta konkretna, po której zakupiło się dany walor (zwłaszcza ten, który rozczarował). Oczywista oczywistość i uczucie to potwierdzi każdy, kto na rachunku widzi czerwień. Inna perspektywę i akceptację ryzyka ma więc ktoś, kto zakupił akcje wczoraj i analizuje przyszłe inwestycje w branży, a inną ten, kto kupił 30% temu, a dziś otrzymuje pocieszenie; " za kilka lat powinno być dobrze" .......Może tak, może nie, a może jeszcze zarobi, a może uda się jeszcze na 3 kolejnych spółkach? Ale jeśli taki sposób postępowania na giełdzie stanie się rutyną, to ma ogromne szanse, że pozostanie tutaj po nim tylko wspomnienie. Jeśli nie masz dobrze skrojonego Profit/Loss Ratio dla otwieranych pozycji, to wiesz zapewne, że jedna, ale fatalna decyzja potrafi wyczyścić zysk z nawet kilku dobrych inwestycji. Jeśli masz dobrze skrojone P/L Ratio i poważny warsztat, to wiesz, że można pomylić się nawet 6 razy na 10 i wyjść w okolicach ZERO. Czytaj: nie tracić na rynku, co też jest sukcesem, . Trudna sztuka, ale możliwa i znacznie pewniejsza niż liczenie, że "jakoś to będzie i, że coś być powinno" Nie kłóci się to oczywiście w najmniejszym stopniu z wykorzystaniem wiedzy fundamentalnej, a wręcz uzupełnia. O ile ktoś taką wiedze posiada.
Ok piszesz o zgrożeniach zewnetrznych. Ale dotyczą one wszystkich spółek nie tylko na tej naszej małej GPW.
Tym gorzej dla tych, które nie rosły kiedy rósł rynek.
Uwielbiam takie posty jak: - ruszamy w górę - kupujcie bo taniej nie będzie - jedziemy na północ ... i mnóstwo innych tego typu ignoranckich postów osób, które nie mają zielonego pojęcia o inwestowaniu. Potem jak nie rośnie to szerzą się teorie o... nie będę się powtarzał. Tak jak stwierdził AS (wg mnie najbardziej kompetentny na tym forum) jest tyle czynników wewnętrznych i zewnętrznych, które wpływają lub mogą wpłynąć na kurs, że wyciąganie wniosków na podstawie jednego czy nawet kilku zdarzeń jest wielkim nadużyciem. Ale jeśli dla niektórych strategia inwestycyjna polega na zaklinaniu rzeczywistości to życzę powodzenia.
Analfabetyzm ekonomiczny społeczeństwa w końcu znalazł odzwierciedlenie we władzy