rozumiem jesteś taki dobroduszny,dobry i sprawiedliwy,że chcesz sie podzielić , że wszystkimi swoją obserwacją,że tylko ty zauwazyłeś,chcesz żeby wszyscy nie tylko ty zarobili,w taki razie sorki, a ja cie miałem za cwaniaczka, że zamiesciłeś sprytnie zakumuflowaną wiadomość "kupujcie" sorki, po prostu z ciebie spryciarz
Przepraszam, ale co tu analizować ? Firma pada na pysk i żadne analizy tu niczego nie dadzą, dopóki pozostanie choć jeden z obecnych zarządzających, dopóki nie zmieni się kultura organizacyjna wewnątrz firmy a przede wszystkim: dopóki właściciele największych pakietów akcji nie zaczną mówić jednym głosem i nie znajdą na stanowisko prezesa osoby naprawdę rynkowej, twardziela, który zejdzie z 6 piętra i zrozumie rzeczywistość (tą wewnętrzną i tą zewnętrzną) i dla którego to będzie wyzwanie a nie "posada". Zamiast kolejnego korpoludka, któremu całe życie pod tyłek podsuwano służbowy samochód a w łapkę dawano służbową kartę ... Tylko wtedy będzie jakiś cień szansy ... Pytanie tylko, kto i na jakich warunkach podejmie się tej kosmicznej misji ...
takie tematy robi się na dużym ryzyku walutowym (oferta w PLN ale koszt rozłożony w latach w walutach) oraz założeniu, że zysk powstanie po zwrocie back-end rabate od vendora; przy czym zwrot zależy m.in. od terminowości spłat wszystkich zobowiązań wobec vendora. Wartość dodana Sygnity w takich projektach to - przejęcie ryzyka z vendora na partnera. Trudno się w tym dopatrzyć strategii rozwoju dla spółki.
Sprzedaż na zakończenie dzisiejszej sesji ponad 20 tysięcy akcji PKC to jawny znak że nie należy powierzać pieniędzy żadnym funduszom. Normalny inwestor nie szasta tak swoimi pieniędzmi. Mogli sprzedać te akcje drożej podczas sesji, ale woleli taniej aby zbić kurs. KNF powinien to sprawdzić. Dość tej bezkarności białych kołnierzyków!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I jeszcze jedna uwaga odnośnie sukcesu na 23mln..Do sprawdzenia agencyjność tego projektu. W przypadku projektów w których wartość dodana sprzedawcy jest znikoma a deal polega na sprzedaży licencji np. Microsoft (obstawiam ten przypadek) przepisy mówią że zaliczyć do obrotów można tylko marżę. Są sposoby na manipulowanie przekazem dla audytorów. W sumie to nie grzech tylko twardy biznes jednakże obroty spółki wypracowane na takich detalach to liczący się udział. Taka strategia...