Przepraszam, ale co tu analizować ? Firma pada na pysk i żadne analizy tu niczego nie dadzą, dopóki pozostanie choć jeden z obecnych zarządzających, dopóki nie zmieni się kultura organizacyjna wewnątrz firmy a przede wszystkim: dopóki właściciele największych pakietów akcji nie zaczną mówić jednym głosem i nie znajdą na stanowisko prezesa osoby naprawdę rynkowej, twardziela, który zejdzie z 6 piętra i zrozumie rzeczywistość (tą wewnętrzną i tą zewnętrzną) i dla którego to będzie wyzwanie a nie "posada". Zamiast kolejnego korpoludka, któremu całe życie pod tyłek podsuwano służbowy samochód a w łapkę dawano służbową kartę ... Tylko wtedy będzie jakiś cień szansy ... Pytanie tylko, kto i na jakich warunkach podejmie się tej kosmicznej misji ...