Nie napiszę na forum o moich decyzjach inwestycyjnych, bo plebs który tu istnieje ( dzięki darmowym wpisom ) zrobiłby z tego na 100% głupi użytek. Faktem jest, że patrzę na spółkę od nastu miesięcy i zakładałem początkowo, że scenariusz w Biomaxie rozwinie się zdecydowanie inaczej niż to widzimy ( posiadam jeszcze pozytywnie brzmiące maile od nich ). Obecnie stwierdzam, że wszystko stanęło na baśniach. Kwit może być rynkowy, jak najbardziej, jednak nie przy takiej "polityce" spółki, z którą mamy do czynienia obecnie.
W takim razie rozminęliśmy się okresem bo ja się nią interesowałem w 2011 r. i oczywiście się zawiodłem, dobrze że naprawdę mało na niej straciłem, ale patrzę co się tu wyprawia z ciekawości i cieszę się że kwitu nie mam. Nie twierdzę że nie będzie tu jakiś pompek kursu ale raczej nie z tego poziomu. U lilki zauważam postępy po zaczęła się rozglądać za dobrymi spółkami które coś robią, zarabiają, np. Apanet.