- On jest nagi! - zawołał w końcu cały lud. Cesarz zmieszał się, bo wydawało mu się, że jego poddani mają słuszność, ale pomyślał sobie: "Muszę wytrzymać do końca procesji". I wyprostował się jeszcze dumniej, a dworzanie szli za nim, niosąc tren, którego wcale nie było.
król jest nagi zawsze …... ale za to ….. zawsze bogaty
re niezrzeszony …ja nicka nie zmienilem wiadomo od dawna ze posluguje sie dwoma nickami adekwatnymi do sytuacji
nierozumiem tez co pamietasz ????jesli mile chwile ze mna to …dziekuje a jesli jest to jakas dygresja to nie wiem
bo podalem CI sygnal do zjazdu przy 1.60 zl jak i teraz przy cenie 30 paru groszy do wzrostow ale odnosze wrazenie
ze masz mi to za zle ze idzie jak po sznurku ????????
ps jesli juz wklejasz to ja podam konkret
Autor: ~mongolgold [95.49.136.*] 2015-05-28 09:44 Opublikowano przy kursie: 0,88 zł , zmiana od tamtej pory: -26,14% Re: NIEZRZESZONY Zgłoś do moderatora moje zadanie sie skonczylo ostrzegalem CIE caly czas ale nie skorzystales z mojej wiedzy
szczerze pozdrawiam i trzymam kciuki za CIEBIE i siebie
Raczej nic nie przewidziałes bo pewnie zawsze piszesz o spadkach,wiec trzeba w koncu kiedys cos trafic,a z tych tu wątków oczekiwałes dalszych spadków na 0.01 .Wiec sie kolego nie podniecaj bo nie masz czym.Przy 0.25 tez nie widziałe zebys pisał ze będa wzrosty
Smiem powatpiewac czy masz akcjie,mozliwe ze z ciebie gawedziarz i jakby poszukac to pewnie by sie znalazło gdzie pisałes ze bedzie spadac ,co do kursu to ameryki nie odkryłes bo moze byc kilkuprocenta korekta,z tym ze nie koniecznie, ale mało zdecydowani znowu moga zostac bez akcji bo ja mysle ze beda dalsze wzrosty. a ty kolego co napiszesz,to tak na marginesie dyskutujcie sobie dalej
Zapomniałem jeszcze o jednym z AT musiały wynikać także skutki utraty praw do aktywów w Mongolii. W tym roku pewnie nie zdążysz ale ogłoś to Nagroda Nobla z ekonomii pewna.
"Paranoja jest chorobą rozpoznawaną w medycynie dość rzadko, jednak wielu autorów skłania się ku przypuszczeniu, że jest to stan patologiczny występujący znacznie częściej, niż wynika to z oficjalnych statystyk. Wynika to z tego, że w chorobie tej doznawane przez chorego urojenia są na tyle prawdopodobne, że otoczenie traktuje to raczej jako cechę charakteru, niż chorobę. Można pokusić się o stwierdzenie, że każdy zna jakąś osobę, która ma pewne poglądy nie oparte na żadnych przesłankach, które podzielałoby otoczenie i w tych poglądach jest niewzruszona. Choć wszyscy wokół uważają, że poglądy tej osoby są niezwykłe, to jednak wskutek częstego faktu, że człowiek ten właściwie wypełnia swoje role społeczne (pracownika, ojca/matki, kolegi itp.) urojenia paranoiczne nie są uważane przez innych za chorobowe".
"Urojenia to zaburzenia myślenia, czyli przekonanie chorego o istnieniu rzeczy, zjawisk czy wydarzeń wokół niego, które naprawdę nie istnieją. Pewne zdarzenia mogą co prawda mieć miejsce, ale chory nadaje im nieadekwatne znaczenie, nadbudowuje wokół nich chorobowe treści, tzw. system urojeń. Takie fałszywe sądy pacjenta są niekorygowalne; nie daje on sobie wyjaśnić, wytłumaczyć, że to, co myśli, nie ma miejsca w rzeczywistości, nie dzieje się naprawdę. Pacjent jest głęboko przekonany o prawdziwości swoich urojeń, „wierzy w nie”, „wie”, uważa, że to jego sądy są prawdziwe, a inni albo ich nie dostrzegają, albo wręcz są „przeciwko niemu”, chcą z niego „zrobić chorego”, kiedy właśnie to on „jest zdrowy”. Może nawet takie osoby, które starają się mu pomóc i „tłumaczyć, że on nie ma racji”, włączyć w system swoich urojeń, jako biorące udział w „zmowie przeciwko niemu” (np. rodzinę, znajomych, osoby z pracy). Do tego grona trafiają nieraz także, osoby i instytucje, które mogą pacjentowi pomóc profesjonalnie: psychologowie, lekarze psychiatrzy, personel szpitala. Dlatego często bardzo trudno pomóc osobie, która uważa, że z nią jest „wszystko w porządku”, że jest zdrowa, a ci, którzy chcą jej pomóc, są przeciwko niej"