Najpierw propozycja zmiany statutu umożliwiające podwyższenie kapitału zakładowego poprzez emisje akcji, a teraz jednogłośne zagłosowanie "przeciw"? To po co to było? Nie podobają mi się takie zagrania, bo ocierają się o manipulację. Efekt tego był taki, że pojawiła się podaż i jesteśmy kilka pięter niżej. Co sądzicie?
wpłynie to na notowania, bo zasadniczo zmienia relację przyszłego popytu do podaży akcji. Od momentu zgłoszenia projektu uchwał do walnego upłynęło sporo czasu i wiele w tym czasie mogło się zmienić. Dla średnio i długoterminowych inwestorów to informacja bez znaczenia. Może mieć znaczenie dla kogoś kto grał na zniżkę licząc na odbudowanie pozycji po znacząco niższej cenie w ramach nowej emisji. Przy dynamicznie rosnących spółkach technologicznych (czy się komu to podoba czy nie, APANET jest firmą high-tech) takie kalkulacje obarczone są wysokim ryzykiem. No i w końcu dowodzi to jednego - GŁÓWNI AKCJONARIUSZE (zarząd) MYŚLĄ!!!! najwyraźniej ma dla nich znaczenie kurs akcji (w końcu to oni mają ich najwięcej), co stawia ich w pierwszej setce analityków i doradców giełdowych w Polsce. Oby w końcu upowszechnił się zwyczaj logicznego myślenia. Brawo!
Tak się nie powinno robić, moim zdaniem. Zdaję sobię oczywiście sprawę jakie to pozytywne info dla dotychczasowych akcjonariuszy i cieszę się, bo na tej szulerni jest zazwyczaj odwrotnie czyli "emisji miało nie być", ale trochę to było nieczyste. Skoro zrezygnowali z tego punktu, to mam nadzieje że kryje się za tym jakiś napływ gotówki bo przecież chodziło o dokapitalizowanie spółki, może Bełchatów się rozliczył? Może się dowiemy, przydałoby się w każdym razie jakieś uzasadnienie. No i liczę na dalszy ciąg tej enigmatycznej informacji o współpracy z Orange i innowacyjnym rozwiązaniu nad którym pracują. Jestem ich akcjonariuszem i fanem na dobre i na złe, ale staram się być też maksymalnie obiektywny. Mam tylko nadzieję, że jak dopuszczą ich akcje do obrotu to nie zajmą się grą na giełdzie, bo mają talent do czego innego i szkoda byłoby się niepotrzebnie rozpraszać ;)
każdy powinien zajmować się tym co wychodzi mu najlepiej i na czym się zna. na swoim fachu panowie prezesi znają się dobrze. było już wiele spółek, których szefowie postanowili zostać Gordonami Geko, w większości z marnym skutkiem, a w dwóch przypadkach ze skutkiem tragicznym (firmy w upadłości likwidacyjnej). jednym słowem róbmy swoje.