pamietaj ze jak gra spekuła to wszystko ma wyglądać zebyśmy my mysleli jak najgorzej ! a wg mnie było to odddbieranie papieru nawet jak miałeś lekkie wybicie momentalnie je zadusili zebbys własnie miał taki obraz jaki masz teraz. Zobacz jak mało jest akcji w arkuszu znowu. prawie jest tak samo jak było przed wczesniejszymi wybiciami.
jesli chodzi o nowa osoba to jest gruba ryba , tylko po co im taka osoba w radzie ?
co prawda bierze udział w badaniach z wykorzystaniem nowoczesnych technologi ale w medycynie.
Ta osoba to prywatna znajoma prezesa. Nie ma co przywiązywać do tego wagi.
Nie miałbym nic przeciwko temu aby te akcje rosły, ale co ma je pociągnąć do góry? Chyba tylko pozytywny raport. Skoro raport ma być pozytywny, czemu Satus albo prezes sypali. Oto niezłe pytanie.
Spiskowe koncepcje o spekule czyhającej na akcje drobnych albo wręcz o zarządzie czyhającym na akcje drobnych (jakby nie mogli sobie dodrukować gdyby chcieli) proponuję chwilowo odłożyć na bok.
Nie sądzisz, że ta akcja to może być przygotowanie do emisji z pp lub co gorzej nawet bez?
Porównywałeś obroty na falach wzrostowych i spadkowych?
Wiesz co to oznacza i jakie z tego wnioski?
Marazm to jest może dzisiaj jak na razie, bo nie ma komu kupować. Tego co było wczoraj marazmem nazwać nie można. Czemu sypacz się wycofał przy 0,46 i na jak długo nie wiadomo. Może uznał, że przesadził i uwalił zainteresowanie drobnych (i wg mnie miał rację).
Oczywiście można wierzyć, że to nie sypie Satus albo prezes, tylko że drobni sypią. Albo najlepiej Tajemniczy Inwestor, którego celem jest aby Drobni Zarobili Kupując Od Niego. Nie przeszkadza mi to.
tutaj sypali wszyscy, a najbardziej szybcy i wściekli. Musiało to nastąpić a i tak długo czekali z realizacją zysku. Wysypali na górce, następnie powstała panika, że jak nie sprzeda się teraz to sprzeda się niewiadomo jak nisko, następnie przyszła desperacja i decyzje pod wpływem emocji. Tak to właśnie była korekta. Kolesie co sypali na górce ci pierwszi na bieżąco kupowali na spodku ten sam papier w większej ilości niż sprzedawali i w ten sposób zwiekszyli ilość posiadania akcji, a spanikowani cieszą się, ze mają małe straty. Teraz sytuacja wygląda tak, że spanikowani patrzą w nadziei na spadki, że może uda się jeszcze dokupić ( co niektórzy czekają na spadki by się pocieszyć, że udało im się uchronić przed katastrofą) , a szybcy i wścieli upakowani po uszy czekają na kolejną falę wzrostową, która się zaczęła :) wolumen został odchudzony i łatwość windowania kursu jest bardzo dobra przy małych wolumenach. Dojdą do pewnego poziomu na górce i sytuacja znowu sie powtórzy i to przed raportem. Kto kumaty może zarobić, a kto posiada syndromy narkolepsji niech sobie odpuści i poczeka na raport bo on będzie jego głównym punktem odniesienia.