tutaj sypali wszyscy, a najbardziej szybcy i wściekli. Musiało to nastąpić a i tak długo czekali z realizacją zysku. Wysypali na górce, następnie powstała panika, że jak nie sprzeda się teraz to sprzeda się niewiadomo jak nisko, następnie przyszła desperacja i decyzje pod wpływem emocji. Tak to właśnie była korekta. Kolesie co sypali na górce ci pierwszi na bieżąco kupowali na spodku ten sam papier w większej ilości niż sprzedawali i w ten sposób zwiekszyli ilość posiadania akcji, a spanikowani cieszą się, ze mają małe straty. Teraz sytuacja wygląda tak, że spanikowani patrzą w nadziei na spadki, że może uda się jeszcze dokupić ( co niektórzy czekają na spadki by się pocieszyć, że udało im się uchronić przed katastrofą) , a szybcy i wścieli upakowani po uszy czekają na kolejną falę wzrostową, która się zaczęła :) wolumen został odchudzony i łatwość windowania kursu jest bardzo dobra przy małych wolumenach. Dojdą do pewnego poziomu na górce i sytuacja znowu sie powtórzy i to przed raportem. Kto kumaty może zarobić, a kto posiada syndromy narkolepsji niech sobie odpuści i poczeka na raport bo on będzie jego głównym punktem odniesienia.