Chciałbym podzielić się z Wami kilkoma przemyśleniami. Obecnie Tarczyński znajduje się w bardzo dobrych ustawieniach wzrostowych, takich "książkowych". To wygląda trochę, jakby ktoś ładnie sterował kursem? Ciężko mi przez to podjąć decyzję o zwiększeniu zaangażowania w spółkę. Z jednej strony może pojawić się korekta na około 13.80, a z drugiej strony możemy przebić maksimum, tzn. okolice 16 zł. Nie wiem, czy zauważyliście, ale bodajże tydzień temu na dziennej wisiało na kupnie 10000 akcji. Początkowo cena zaczynała się od 13.50, w końcu ktoś chciał wejść za 14,50, ale nikt nie chciał pozbyć się akcji za tę cenę. To ciekawy prognostyk. Obecnie jest cisza, ale nie wiadomo z której strony nastąpi atak. Zapraszam do dyskusji.
spadki!!! kampania reklamowa rozpoczęta duża czyli wielkie koszty tak jak na początku "prawdopobnie najlepsze kabanosy na swiecie i co sie działo spadki poniżej ceny emisyjnej ,tak samo bylo z kanią poki nie bylo kampani w tv to rosło jak sie zaczela spadki cos w tym jest zobaczycie -wieksze naklady na reklame-wieksze koszty
Nie wydaje mi się. Owszem, nakłady na reklamę są spore, ale one były zaplanowane od dawna i dobrze. Zwiększa się świadomość konsumencka, co za tym idzie - bardzo dobry prognostyk średnio i długoterminowy. Oczywiście, nie ma powodu aby się nad tym rozpływać, aczkolwiek uważam że pieniądze wydane na marketing wydawane są dosyć rozsądnie.
Nareszcie coś się ruszyło. Bardzo konkretne wsparcie mamy na TAR! Lepiej teraz to przetestować i można będzie powoli, powoli rozkręcać. Mnie to odpowiada.