Chciałbym podzielić się z Wami kilkoma przemyśleniami. Obecnie Tarczyński znajduje się w bardzo dobrych ustawieniach wzrostowych, takich "książkowych". To wygląda trochę, jakby ktoś ładnie sterował kursem? Ciężko mi przez to podjąć decyzję o zwiększeniu zaangażowania w spółkę. Z jednej strony może pojawić się korekta na około 13.80, a z drugiej strony możemy przebić maksimum, tzn. okolice 16 zł.
Nie wiem, czy zauważyliście, ale bodajże tydzień temu na dziennej wisiało na kupnie 10000 akcji. Początkowo cena zaczynała się od 13.50, w końcu ktoś chciał wejść za 14,50, ale nikt nie chciał pozbyć się akcji za tę cenę. To ciekawy prognostyk. Obecnie jest cisza, ale nie wiadomo z której strony nastąpi atak.
Zapraszam do dyskusji.