........pracownicy spółki jakoś nie są skorzy do kupna akcji ? A przecież najlepiej znają obecną wewnętrzną sytuację w spółce .Jej szanse i zagrożenia . Dziwne , że ci ludzie nie chcą uszczknąć nic z tortu , przypomnieć należy , że spółka zatrudnia wielu wykształconych fachowców . Czyżby do szczęścia wystarczała im goła pensja i odporni byli na pokusy skorzystania z wiedzy poufnej i zakupu akcji . Czy może co może niepokoić i być bliższe prawdy nie wierzą w sukces spółki i nie chcą ryzykować ciężko zarobionymi pieniędzmi ? Innymi słowy zakup akcji spółki, na podstawie dostępnych sobie info uważają za posunięcie wysoce ryzykowne ? Można odnieść wrażenie , że w sukces spółki wierzą wszyscy poza pracownikami...............
Ciekawe spostrzeżenie , dające trochę do myślenia . Przy obecnej wycenie pracownicy powinni się na wyścigi rzucać do zakupów . Szału zakupu jednak nie widać . Może faktycznie w firmie nie jest tak dobrze jak nam się wydaje albo nie jesteśmy dostatecznie poinformowani jak pracownicy ?
a skąd wiesz że nie kupują, szeregowy pracownik jest zwykłym inwestorem i nie musiałby zgłaszać każdego zakupu akcji, a może nie lubią grać na giełdzie tylko zajmują się pracą.
Pracownik to jedno - ma dobrze pracowac a za swa prace chce otrzymywac godziwe wynagrodzenie. Układ jest prosty: jesli jest zadowolony z zarobków a szefowie z jego pracy to bedzie pracowal dalej z ochota i tak na prawde g. go obchodzi wartosc akcji na gieldzie firmy w ktorej pracuje. Chce i ma za co to kupuje i nikogo nie musi informowac Nie to nie.
Wartosc akcji na gieldzie to nic innego jak obraz kondycji firmy powiazany z jej perspektywami rozwoju i zdolnosciami menedzeskimi jej szefow.
A biadolenie inwestorow ktorzy kupili akcje na gieldzie z nadzieja na lekki zarobek ma taki wpływ na dzialalnosc firmy jak opad sniegu w jakucjii na przyrost populacji mrowek w Sierra Leone. Stad frustracje.
Koniec. Kropka. To juz sie wydarzyło dawno- wejscie firmy na giełde. Ktos objał akcje - pieniadze zasilily firme, cos tam z nimi zrobiono, rozwinieto jakąs dzialalnosc z sukcesem lub porazką, ryzyko zawsze jest i teraz najwazniejsze : firma dziala dobrze i generuje zyski to i kurs akcji jest tego odzwierciedleniem Nie ma zyskow ( ujawnionych ) i nie mowie tu o zadnych przekretach tylko o sprawnym dzialaniu ksiegowo rachunkowycm, kurs spada.
Mozna by opisywac te mechanizmy jeszcze długo, ale po co. Kto prowadzil własną firme wie co jest najwazniejsze. Zarabiac i niekoniecznie dzielic sie tym z innymi. Inwestorzy gieldowi ktorzy maja akcje takiej firmy sa na szarym koncu w tym łancuszku Nikomu nie zalezy na byciu uczciwym wobec jakichś tam drobnych akcjonariuszy Taka jest niestety prawda
Raport bieżący 1/2015 Postawa prawna: Art. 160 ust 4 Ustawy o obrocie - informacja o transakcjach osób mających dostęp do informacji poufnych Zarząd i3D S.A. informuje, iż w dniu 29 stycznia 2015 roku otrzymał zawiadomienie w trybie art.160 ust.1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (Dz.U. 2005 Nr 183 poz. 1538 z późn. zm.) od Członka Rady Nadzorczej i3D S.A. iż w dniu:29 stycznia 2015 r. dokonał zakupu 2420 szt. akcji i3D S.A. po średniej cenie 0,73 za każdą akcję Akcje zostały nabyte w wyniku transakcji sesyjnych zawartych na rynku NewConnect w alternatywnym systemie obrotu organizowanym przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie S.A.
Pracownicy chyba bardziej wierzą w comiesięczną wypłatę pensji niż we wzrost wartości akcji. Podobnie jak zarząd. Inwestorom zostawiają straty oraz spadający kurs akcji...
Dnia 2015-03-19 o godz. 14:21 ~Kimirsen napisał(a): > Pracownicy chyba bardziej wierzą w comiesięczną wypłatę pensji > niż we wzrost wartości akcji. Podobnie jak zarząd. Inwestorom > zostawiają straty oraz spadający kurs akcji... >
tylko czy to jest uczciwe względem akcjonariuszy skoro całe ryzyko przerzucone jest na nich ?