Pogłoski o "pogrzebie" AKN i tego drugiego "orła" KK na tej spółce, wydają mi się jednak trochę przedwczesne. Ten tandem już napsuł i jeszcze może sporo krwi napsuć akcjonariuszom i nowemu zarządowi... nota bene ten ostatni wydaje się mieć w d... drobnych akcjonariuszy i jak na razie nie zamierza niczego wyjaśniać ze spraw, o których się tu od kilku tygodni rozpisujemy.
A co mają wyjaśniać? Skorygowali raport i przekazali aktualną sytuację. Zobaczymy co będzie w raporcie rocznym no i za Q1. Wygląda na to, że AKN i KK działali legalnie skoro nie ma informacji o działaniach niezgodnych z prawem. Czas pokaże.
Mnie ciekawi, kto po stronie EFICOM, podpisał umowę w której EFICOM nagle stracił udziały w MBL, ta osoba faktycznie działała na szkodę EFICOM, myślę, że KNF powinien się tym zainteresować.
A tak w ogóle, może wiecie, czy nie jest tak, że jak jest zarząd to on odpowiada solidarnie za działania pozostałych członków zarządu? czyli jeżeli ktoś z zarządu EFICOM podpisał niekorzystną umowę to też bije w resztę, czyli też w obecny nowy zarząd. Może dlatego nie są zainteresowani wyjaśnieniem sprawy, ponieważ również ponieśli by odpowiedzialność.
Jak dla mnie to oni dość słabo zareagowali, na utratę kontroli w MBL, ciekawe co dostali w zamian :)