Czemu tak sądzisz? Mieli rezerwę na ten cel od lat a od półtorej roku nic nie skupili. Faktem jest, że zastrzyk gotówki to pozytywne wydarzenie. Nawet gdyby inwestycja w Ossowską wyszła księgowo na zero, to lepiej mieć 6 milionów w gotówce, niż zapis w księgach. Inna rzecz, co zrobią z tą kasą. Na razie spośród wszystkich wskaźników najbardziej wzrosły płace zarządu - o 18,5 procent. :-)
A kto ma kupować, jak zarząd, który ma najlepsze informacje o sytuacji firmy nie kupuje? Gadać sobie mogą, co chcą, ale ich działania wskazują, że nie warto kupować.
Nie wiem, skąd u Was tyle smutaska? Na półmetku mamy 600 tyś, zapewne uda się zrobić 3 mln na koniec, co daje te 3-4 gr na akcję; Raport jest raczej dobry, to znaczy nie widać matactw, ale też rewolucji nie będzie; sporo kasy w kasie, stabilność i większa szansa na dywidendę w 2015; może coś jeszcze skupią, może (marzenia) jakaś fuzja? W najgorszym razie niech nam oddadzą po 1,5 i przestaną udawać, że są na giełdzie;
Raporty są dobre od lat i co z tego? Jakby oddali po 1,5 i się zwinęli z giełdy to wszyscy byliby zadowoleni, problem polega na tym, że oni mają giełdę i swoich akcjonariuszy w nosie, nie zrobią absolutnie nic ponad to, co jest wymagane. Gdyby nie zagrożenie alertami to by ich nawet kurs jednogroszowy nie martwił, bo co im to robi za różnicę? Dla Kurków ten biznes to hobby, więc wycena ich udziałów naprawdę ich nie interesuje.
I właśnie na takie spółki polował kiedyś Buffet; nic mądrego tutaj nie napiszę, więc milknę; a kurs, no cóż, skupią trochę, to będzie podskok, może pod dobre wyniki i dywidendę dojedziemy pod 1...dla tych, co chcą tu spekulować, miejsca nie widzę;