Nie pisałem wcześniej bo chciałem trochę upchnąć akcji, po takich wynikach aż dziw że są chętni je kupować. Wyniki złe, zysku po pół roku nie ma a w tamtym roku był koło miliona, gotówki w kasie dużo mniej rok do roku a co nagorsze wzrosły znacznie koszty w tym wynagrodzenia. Wszystko wskazuje że zysk za 2014 będzie w okolicach 500 tys. a to oznacza że akcja nie powinna kosztować więcej niż 4-5 zł, niestety Antek podniecał się składem podatkowym który otworzyli a on nic nie pomógł. Podsumowując - dramat, chyba zostanę z moją pajdką akcji na lata zanim wyjdę na zero! !!
Prezes, nikt się niczym nie podniecał. No, może jedynie ty tym, że kupiłeś akcje Prologa, gdy kurs był w historycznym dołku. Proponuję jednak więcej optymizmu. Nawet, jakbyśmy mieli przezimować na tych poziomach kursu to na wiosnę będzie dywidenda, a to wiadomo, co oznacza.
Poza tym... jasna cholera, 0,5 mln zysku przy pionierskiej inwestycji w Polsce to według ciebie mało?! Spółka robi coś, czego nie robił w Polsce jeszcze nikt, to jasne, że musi więcej wydać na kadry. Czasami mam wrażenie, że oczekujesz gruszek na wierzbie. Prolog to nie jest jakaś kolejna spekuła. TO bardzo porządna spółka, która pozostawiona w portfelu na rok, dwa, zawsze przyniesie zysk.