Nie raz nie rozumiem inwestorów, kupują spółki po cenach P/E 100 jak jest pełno po cenach na poziomie Ebitda poniżej 5. Np Galvo które ma 1,45 mln pln w cashu i zero zadłużenia. Wynik operacyjny 0,33 mln PLN. Daje to EV/EBITDA na poziomie 5,3 i to przy nieaktywowanej amortyzacji z inwestycji na ponad 5 mln PLN. Gdyby aktywować koszty to wskaźnik byłby na poziomie 3.
Spółka ma potencjał tylko srebro trochę stanieje i pokaże spory zysk.
Też nie rozumiem takich sytuacji, ale niestety na GPW wiele było perełek na papierze , które później okazywały się przekrętami. Główny inwestor może zrobić ze spółką co zechce - wyciągnąć kapitał, sprzedać realne aktywa do innej spółki za bezwartościowe udziały itd. Zatem przyczyna fatalnego zachowania kursu może leżeć np. tutaj: Karim Sylwia (wraz z Sunco Polska sp. z o.o.) Udział na WZA 70.94%...
Filozofia jest czasem banalnie prosta....trzeba wiedziec kiedy.Spolka mimo nie posiadania zadluzenia nie zwiekszala zyskow jak marzylo sie inwestorom tu i teraz.
Kiedy akcje w ofercie wyceniano na 4 zylka i to przy redukcji wszyscy mysleli ze to i tak malo bo zysk netto powinien dobic do minimum 1 miliona-przed oferta wynosil 0,5 melona a tymczasem zysk oscylowal pozniej w okolicy 200 tys i to jest powod.
Spolka nie miala szczescia-wysoka wycena srebra po debiucie/surowiec/i opoznienia w modernizacji .Co sie dzieje z kursem -oczywiscie obsuwa w wyniku zniecierpliwienia i braku sygnalu poprawy.Teraz jest moment przelomu-nizsze ceny surowca ktore dopiero przeloza sie na wyniki,wkrotce nowa linia i nie ma co ukrywac nowe zlecenia a co za tym idzie skokowy wzrost zysku-osobiscie zakladam od II kw 2014.Kazde niedoszacowanie ma koniec a okzje sa po to by je wykorzystac.