Notowany na giełdowym rynku NewConnect krakowski generalny wykonawca budowlany Aedes S.A. znalazł się w tegorocznym rankingu Diamentów 2014 miesięcznika Forbes. W kategorii przedsiębiorstw o rocznych przychodach pomiędzy 50 a 250 mln zł, Spółka uplasowała się na 13. miejscu w rankingu wojewódzkim oraz 131. w rankingu ogólnopolskim.
W zestawieniu Diamentów znalazły się te przedsiębiorstwa, których przeciętny roczny wzrost wartości wynosi co najmniej 15 procent. Premiowane są wyniki finansowe odnotowane w ostatnim badanym okresie. Przeciętny wzrost został zmierzony za pomocą średniej ważonej, w której wzrost osiągnięty przez przedsiębiorstwo w latach 2011–2012 ma dwa razy większe znaczenie niż odnotowany uprzednio, w latach 2010–2011.
Szczegóły metodologii wyceny przedsiębiorstw oraz pomiaru wzrostu ich wartości zostały opracowane i przygotowane przez analityków Bisnode Polska w porozumieniu z redakcją „Forbesa”.
jak by nie było to mamy najwyższe zamknięcie od października 2012r.
lipcowe z ubiegłego roku wypadło na 0,63 - więc punkcik niżej
- ja tu widzę rozbudowaną formacje podwójnego dna (właśnie jesteśmy na linii szyi - na kreskach, bo po górnych cieniach świec to jeszcze troszkę brakuje)
po 3 miesiącach względnego marazmu , jest skokowy wzrost wolumenu
kto uważał na lekcjach , to na poprzedniej stronie wątku ma to samo i nie musiał czekać do 18:23 - ale spoko - dobrze, że spółka powoli zaczyna być zauważana.. ;-)
pozwolę sobie na pełen cytat analizy:
Kurs akcji AEDES w interwale dziennym znajduje się w silnym trendzie wzrostowym. Akcje spółki należą do walorów, które - biorąc pod uwage ilość zawieranych transakcji - charakteryzują się nikłym zainteresowaniem inwestorów - uważane są za niepłynne. W ostatnich kilku dniach zainteresowanie tymi akcjami znacząco wzrosło. Kurs wzrósł w ciągu 5 sesji o 16,67 proc. przy prawie 2 krotnie większych obrotach.Kapitalizacja spółki wynosi 3,96 mln zł a wartość akcji w wolnym obrocie 905,08 tyś. zł. Niska wartość free float kwalifikuje walory spółki do spekulacyjnych. Na akcjach spółki - w ostatnim miesiącu - średnio zawierano 95 trans. przy obrocie na sesji 19,43 tyś. zł. Kurs charakteryzuje się wysoką zmiennością Zobacz analizę techniczną spółki z dnia 2014-02-04 wykonaną przez gaucho.
wykres:
http://i.imgur.com/hU93Osv.png
Analiza kursu spółki z dnia 2014-02-04 AEDES z lubianej ostatnio branży budowlanej. Jesteśmy w trakcie walki o przebicie się przez linię trendu spadkowego, która ma swoje korzenie jeszcze w dniu debiutu giełdowego. W związku z atrakcyjną wyceną fundamentalną, perspektywami branży i bieżącemu impetowi zostanie ona sforsowana i do ugrania jest co najmniej jakieś 35% czyli zakres do następnego oporu tj. szczytu na 94gr z lipca 2013r. Rosnący wskaźnik Akumulacja/Dystrybucja również nie pozostawia wiele wątpliwości.
-------------------------------------
a teraz coś z fundamentów (okołorynkowych) pojawia się duży gracz na rynku nieruchomości:
Fundusz Mieszkań na Wynajem rozpocznie swoją działalność na przełomie I i II kwartału 2014 r. W pierwszym roku działalności Fundusz wyda co najmniej kilkaset milionów złotych z planowanych >>> 5 mld zł <<< . Szczyt inwestycji przypadnie na lata 2015-2016 - poinformował PAP Piotr Kuszewski, dyrektor Departamentu Inwestycji Kapitałowych BGK.
W połowie zeszłego roku Ministerstwo Finansów poinformowało, że w ramach pakietu stymulacyjnego gospodarki, BGK utworzy fundusz, którego celem będzie inwestowanie w nieruchomości pod wynajem.
BGK zaplanowało, że Fundusz będzie działać jako fundusz inwestycyjny zamknięty aktywów niepublicznych, który będzie inwestował w całe budynki z lokalami mieszkalnymi gotowymi do wynajęcia oraz wynajem tych mieszkań. Bank zapowiedział również utworzenie spółki BGK Nieruchomości, jako podmiotu zarządzającego oraz TFI BGK, do którego zostanie wniesiony FIZAN.
"Spółka BGK Nieruchomości, która ma zarządzać Funduszem, istnieje od 13 grudnia, a do KRS została wpisana 17 stycznia. TFI BGK złożyło wniosek do KNF o zezwolenie na prowadzenie działalności, dostaliśmy pierwszą rundę pytań. Pamiętajmy jednak, że chcemy utworzyć FIZAN, a tego typu fundusz nie wymaga zgody Komisji. Inne TFI może utworzyć fundusz zgodnie z naszym statutem i powierzyć zarządzanie spółce BGK Nieruchomości" - powiedział w rozmowie z PAP Kuszewski.
"Jesteśmy w zasadzie gotowi. Na wszystkie formalności potrzebujemy jeszcze miesiąca-półtora, więc zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami wierzymy, że ruszymy na przełomie I i II kwartału. Wtedy też formalnie rozpocznie się proces inwestycyjny" - dodał.
Przedstawiciele BGK informowali wcześniej, że Fundusz chce zainwestować w najbliższych latach 5 mld zł. Kuszewski podał, że poziom środków zainwestowanych w samym 2014 r. będzie zależał od tego, jak szybko uda nam się znaleźć odpowiednie projekty inwestycyjne.
"Wierzymy, że w tym roku będziemy w stanie zainwestować kilkaset milionów złotych. To jest bezpieczny szacunek, bo jesteśmy w stanie zaangażować się dużo szerzej" - skomentował Kuszewski.
"Największe kwoty będziemy wydawać pewnie w drugim lub trzecim roku działania funduszu, bo najprawdopodobniej wtedy będzie on prowadzić wiele procesów inwestycyjnych jednocześnie" - dodał.
Kuszewski przypomniał, że Fundusz Mieszkań na Wynajem będzie funduszem z przyrzeczeniem zasilenia.
"Nie dysponuje on pieniędzmi. Dopiero, gdy pojawiają się projekty, będzie zasilany odpowiednimi środkami. Mamy swobodę działania do limitu 5 mld zł" - powiedział.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, kwota ta ma pozwolić Funduszowi na zakup ok. 20 tys. mieszkań, o powierzchni nie większej niż 50-60 m kw., w największych polskich miastach. Chodzi o Warszawę,>>>Kraków<<<<, Wrocław, Gdańsk, Poznań i Łódź.
"Na razie możemy jedynie zbierać oferty od zarządzających nieruchomościami, firm deweloperskich, wykonawczych i budowlanych oraz dostawców różnego rodzaju usług. To jest budowanie portfela ofert, które będziemy mogli realnie zacząć analizować, kiedy fundusz powstanie" - zaznaczył dyrektor Departamentu Inwestycji Kapitałowych BGK.
"Zainteresowanie deweloperów jest bardzo duże. Mamy kolejkę projektów, które są zróżnicowane w zależności od firmy i lokalizacji. Znaleźliśmy już kilka budynków, które są gotowe. Czy one będą atrakcyjne, okaże się po rozpoczęciu procesu inwestycyjnego" - dodał.
Kuszewski przyznał, że Fundusz będzie dla deweloperów trudnym partnerem.
"Jesteśmy profesjonalistami, wiemy jak działać na rynku nieruchomości. Mamy też świadomość naszej pozycji negocjacyjnej - jako hurtowy nabywca oczekujemy dużych obniżek cen i wiemy, że deweloperom będzie się to opłacać. Oczekujemy przy zakupie mieszkań od deweloperów dyskonta, które pozwoli nam osiągnąć zakładaną stopę zwrotu z inwestycji (stopa zwrotu z powierzchni mieszkaniowej Funduszu ma wynieść 4 proc. rocznie. - przyp. PAP)" - powiedział.
Na pytanie, czy nie obawia się, że Funduszowi w początkowym okresie działalności może być trudno znaleźć gotowe inwestycje spełniające standardy Funduszu, Kuszewski odpowiedział: "Kawalerki, mieszkania jedno- i dwupokojowe to mniej więcej 85 proc. transakcji na polskim rynku. Naszym celem jest sześć największych miast, gdzie skupia się ponad 80 proc. produkcji deweloperskiej w Polsce. Dlatego względnie łatwo jest nam znaleźć odpowiednie inwestycje. Należy pamiętać, że lokalizacja interesująca z punktu widzenia najmu nie musi pokrywać się z lokalizacją interesującą z punktu widzenia kupna mieszkania".
"Alternatywą dla kupna gotowych bloków jest budowa budynków na gruntach zakupionych przez fundusz, w oparciu o umowę np. z generalnym wykonawcą" - przypomniał.
Kuszewski poinformował, że certyfikaty emitowane przez Fundusz będzie obejmował BGK i że na tym etapie nie ma potrzeby zwiększania liczby inwestorów. Zyski Funduszu mają być reinwestowane.
Departamentu Inwestycji Kapitałowych BGK dodał, że termin zakończenia działania funduszu nie został określony. Przyznał, że jeśli pojawi się możliwość korzystnego wyjścia z tej inwestycji, to BGK z niej skorzysta.
Jolanta Wasiluk, Bartek Godusławski (PAP)
-------------------------------
i na deser świeże kreski ;-)
tygodniowe świece - wnioski proszę wyciągnąć samemu - myślę , że wykres jest wystarczająco czytelny :
Produkcja przemysłowa wypadła lepiej od oczekiwań analityków. Dane potwierdzają kierunek na ożywienie.
Produkcja przemysłowa w styczniu wzrosła o 4,1% wobec poprzedniego roku – poinformował Główny Urząd Statystyczny. To wynik lepszy niż oczekiwali analitycy – prognozy wskazywały bowiem na wzrost produkcji w tempie 3,5%. Natomiast w grudniu produkcja rosła w tempie 6,6%.
Wzrost produkcji w relacji miesiąc do miesiąca wyniósł 2,9% po spadku o 9,7% w ostatnim miesiącu 2013 roku. Dane wyrównane sezonowo pokazały wzrost o 6,3% w relacji rok do roku oraz 2,3% w stosunku do grudnia.
Zawodem były dane z budownictwa. Produkcja budowlano-montażowa była niższa o 3,9% wobec stycznia 2013 roku oraz o 64,0% w relacji do grudnia. Dane wyrównane sezonowo pokazały spadek o 3,9% w porównaniu ze styczniem 2013 roku i 1,4% w stosunku do grudnia.
Komentuje Piotr Lonczak, analityk Bankier.pl :Kurs na ożywienie
Dane z przemysłu potwierdziły utrzymanie kierunku na ożywienie. Podobne tendencje pokazały wtorkowe dane z rynku pracy. Po zadowalającym wzroście PKB w czwartym kwartale 2013 roku najświeższe dane potwierdzają, że z gospodarką jest coraz lepiej. Niemniej nie można przesadzać z optymizmem. Raport GUS pokazał, że problemy budownictwa są ciągle aktualne. Do czasu przezwyciężenia trudności przez firmy budowlane nasza gospodarka nie będzie w stanie osiągnąć wyników sprzed kryzysu. W dodatku to właśnie budownictwo było głównym źródłem bezrobotnych w ostatnich lata, dlatego wzrost zatrudnienia w tym obszarze jest bardzo ważny.
pozwolę sobie zacytować komentarz Zarządu z ostatniego raportu kwartalnego:
Pozyskiwanie zleceń z zakresu budownictwa przemysłowego, komercyjnego i użyteczności publicznej. Dywersyfikacja zleceniodawców.
Emitent specjalizuje się w budownictwie mieszkaniowym, jednakże chcąc rozwijać swoją działalność oraz zdywersyfikować źródła przychodów, stara się pozyskiwać zlecenia z innych segmentów budownictwa. Pierwszym
zleceniem tego typu była przebudowa oczyszczalni ścieków w Katowicach. Obecnie trwa realizacja dodatkowych prac przy obiekcie o przeznaczeniu przemysłowym w Bytomiu.
Prognozy dla rynku budownictwa w Polsce
Zdaniem analityków firmy badawczej PMR do roku 2016 zatrudnienie w budownictwie w Polsce spadnie o 7,5 proc. Natomiast ewentualnego ożywienia w tej branży należy się spodziewać dopiero w II połowie 2014 roku. Analitycy prognozują także, iż wejście w życie w 2014 roku nowego programu rządowego Mieszkanie dla Młodych przyczyni się do stopniowej poprawy sytuacji na rynku budownictwa mieszkaniowego.
spodziewane ożywienie w budowlance w drugiej połowie 2014 r. - przeważnie giełda wyprzedza rzeczywiste zmiany w gospodarce o jakieś pół roku - więc każdy może sobie sam odpowiedzieć na pytanie - kiedy należy kupować przyszłość
-----------------------------------------------------------
budowlanka dawno nie była grana...
-----------------------------------------------------------
W najbliższych tygodniach na rynek trafi solidna porcja danych na temat sytuacji fundamentalnej w branży deweloperskiej. StockWatch.pl przeprowadził szybki rekonesans sprawdzając, czego można się spodziewać po raportach kwartalnych i rocznych sześciu branżowych liderów.
Najbliższe tygodnie będą ważnym testem dla przedstawicieli branży deweloperskiej. Inwestorzy liczą, że dobre dane dotyczące sprzedaży mieszkań w IV kwartale przełożą się na poprawę wyników finansowych. Jak podaje REAS, miniony kwartał był wyjątkowo udany pod względem liczby transakcji na rynku pierwotnym w najważniejszych miastach w kraju. Liczba sprzedanych mieszkań zrównała się z rekordowym pierwszym kwartałem 2007 roku. Łączna liczba transakcji dla sześciu najważniejszych rynków wyniosła prawie 10,9 tys., co oznacza wzrost o ponad 14 proc. porównaniu z wcześniejszym kwartałem. Przyrost odnotowano także w zakresie liczby mieszkań wprowadzonych do sprzedaży, choć nie przekroczyła ona przeciętnej wartości odnotowywanej na rynku od przełamania kryzysu w końcu 2009 roku. Jednocześnie ostatni kwartał 2013 roku był szóstym z rzędu, w którym topniała liczba dostępnych mieszkań, spadając do poziomu z końca 2010 roku.( >> Więcej raportów branżowych firm analizujących rynek nieruchomości znajdziesz na tej stronie.)
(...) - więcej na ten temat pod podanym linkiem na początku
Narodowy Bank Polski opublikował kwartalną informację o cenach mieszkań i sytuacji na rynku nieruchomości. Z raportu wynika, że końcówka roku upłynęła na kontynuacji najważniejszych trendów z poprzednich okresów.
Na największych rynkach mieszkaniowych liczba mieszkań deweloperskich oczekujących na sprzedaż zmalała. Było to konsekwencją rosnącej sprzedaży mieszkań oraz racjonalizacji zachowań deweloperów, którzy coraz lepiej dostosowują wielkości oferowanych mieszkań i ich ceny do potrzeb nabywców.
W Warszawie, najbardziej rozwiniętym rynku mieszkaniowym w Polsce, od początku 2013 r. widoczny jest wzrost średnich cen transakcyjnych na rynku pierwotnym. Równocześnie rosnący popyt i malejąca nadwyżka mieszkań doprowadziły do wyhamowania tendencji spadkowej cen na pozostałych polskich rynkach.
Według NBP, aktualna sytuacja sprzyja poprawie kondycji finansowej spółek deweloperskich. Motorem napędowym jest stabilizacja cen mieszkań, spadek kosztów budowy i wzrost popytu na mieszkania. Z drugiej strony, za sprawą kurczącej się oferty, maleją koszty finansowe utrzymania mieszkań gotowych. Sygnałem znaczącej poprawy jest także spadek w porównaniu do 2012 roku liczby bankructw firm deweloperskich.
W całym 2013 r. oddano do użytku o 6,8 tys. mieszkań mniej niż w poprzednim roku, ale też w ubiegłym roku była najniższa od 2006 r. liczba wydanych pozwoleń na budowę mieszkań. Liczba rozpoczętych inwestycji była w 2013 r. najniższa od 8 lat, jednak w II półroczu ub. r. obserwowano jej wyższy poziom od notowanego w tym samym okresie 2012 r. Jeżeli ta tendencja utrzyma się, to za dwa lata na rynku pojawi się więcej mieszkań, a wzrost cen będzie umiarkowany.
Warto również odnotować, że w 2013 r. liczba wydanych pozwoleń na budowę mieszkań spadła r./r. o 26,6 tys. do poziomu najniższego od 8 lat. Zdaniem analityków NBP może to oznaczać dostosowanie liczby inwestycji do aktualnego popytu mieszkaniowego.
Na rynku nieruchomości komercyjnych utrzymuje się wzrostowy trend wolumenu transakcji, trwający od 2010 r. Wśród inwestorów dominują podmioty międzynarodowe, a znaczna część transakcji dotyczy zmiany właścicielskiej w już wybudowanym i wynajętym budynku komercyjnym.
Stopy kapitalizacji na rynku biurowym kształtowały się w granicach 6-7 proc., natomiast w segmencie handlowym sięgnęły 7 proc. Stopa pustostanów na najważniejszych rynkach wzrosła o 2,8 punktu procentowego i na koniec roku wyniosła 11,9 proc.
Obecnie w budowie jest blisko 1 mln mkw. powierzchni biurowej, z czego 600 tys. zasili rynek w tym roku. Zdaniem autorów raportu, stopa pustostanów będzie rosła, zwłaszcza w starszych i gorzej zlokalizowanych nieruchomościach. Czynsze wywoławcze pozostają stabilne.
W 2013 r. oddano do użytku 640 tys. mkw. nowej powierzchni handlowej, a całkowita podaż sięgnęła 9,84 mln mkw. Czynsze handlowe w najlepszych lokalizacjach istotnie się nie zmieniły poza Warszawą, w której na skutek rekomercjalizacji najlepszych galerii odnotowano 5-proc. wzrost. W miastach o dużym nasyceniu powierzchnią handlową, zdaniem NBP, może dojść do obniżki czynszów.