Jednodniowa hossa tez daje niezle zarobic, wszystko zalezy od indywidualnego podejscia, preferencji i stylu gry. Stwierdzenie "gram na gieldzie" jest tak samo szerokie jak powiedziec "uprawiam sport".
Ja otwieram pozycje zwykle na kilka dni, maksymalnie dwa tygodnie, wiec dla mnie jedno- dwu- czy trzy-dniowe wzrosty (lub spadki) sa tym co najbardziej lubie i czego poszukuje.
Taka krotkoterminowa gra jest o tyle dobra ze kompletnie nie interesuja mnie fundamenty bo te zmieniaja sie w dlugiej perspektywie, wiec w glebokim powazaniu mam wszelkie informacje, komunikaty, raporty, analizy, rekomendacje itd.
Wlasciwie jedyne fundamenty na jakie zwracam uwage to takie zeby po prostu nie miec otwartej pozycji w danej spolce podczas dywidend i raportow kwartalnych (ryzyko niepotrzenych wahan kursu).
Do minusow naleza wysokie koszty (duza aktywnosc - duze prowizje) i duzo pracy ktora na to poswiecam (biezace skanowanie calej gieldy i wyszukiwanie okazji, zarzadzanie wieloma pozycjami na raz w krotkich ramach czasu).
Do wyznaczania krotkoterminowych profit targets najlepsze sa kanaly cenowe, tylko nie takie rysowane samemu za pomoca linii prostych po szczytach i dolkach - sa mocno subiektywne i kazdy narysuje je troche inaczej.
O wstegach Bollingera tez zapomnij - sa uzaleznione od zmiennosci kursu, wiec przydatne wlasciwie tylko dla tych ktorzy handluja opcjami.
Ja mam zaprogramowany taki kanal ktory porusza sie wzdluz EMA, moze byc 20- albo 22-dniowa, i zawiera w sobie ok 95% calego ruchu cen z ostatnich 100 dni (jakies 4 miesiace).
W zaleznosci od tego jakiego pakietu oprogramowania uzywasz programuje sie to tak ze dolna i gorna linia kanalu stanowia 2,7 odchylenia standardowego calego ruchu cen wokol sredniej wykladniczej, czyli wlasnie ok. 95% zakresu wahan.
Najlepsze w tym jest to ze ten kanal obliczany jest na biezaco i automatycznie jego szerokosc zmienia sie w zaleznosci panujacych warunkow, nie trzeba go regulowac pod konkretne spolki i rynki - odchylenie standardowe 2,7 i okres (100 dni) sa stalymi wspolczynnikami, a zmiennymi sa same ceny i to od nich zalezy szerokosc kanalu.
I teraz zasady sa proste - nigdy nie kupuje w okolicy gornego kanalu ani nie sprzedaje krotko w okolicy dolnego. Staram sie kupowac w obszarze pomiedzy dolnym kanalem a EMA i realizuje zyski w okolicy gornego kanalu. Sprzedaz krotka odwrotnie - dozwolona tylko w obszarze pomiedzy gornym kanalem a EMA, realizacja zyskow w okolicy dolnego kanalu.
U mnie to sie swietnie sprawdza.
Oczywiscie same kanaly i EMA nie stanowia calego mojego systemu, sa tylko jego czescia, Uzywam jeszcze MACD i innych EMA do okreslenia trendu, oscylatorow do precyzyjnego wyznaczenia otwarcia pozycji, analizuje kilka ramach czasowych jednoczesnie, itd. to juz sa wszystko mocno techniczne detale.
Oprocz tych wszystkich wskaznikowo-technicznych spraw dochodzi jeszcze zarzadzanie ryzykiem ktoro jest krytyczne, jest o wiele wazniejsze niz te wszystkie wskazniki, kanaly i srednie bo pozwala ciac straty i chronic kapital, a bez kapitalu jak wiadomo nie da sie inwestowac ;)
No tak, ja inwestuje srednio i długoterminowo, ale wydaje mi się, że większy potencjał zysków mają inwetsycje krótko terminowe, tylko ze wlasnie nia mam pojęcia jak zacząć, używam metastocka 11, ale jak utworzyś odchylenie standardowe 2,7 od średniej ema nie wiem jak to się robi, uzywam metastocka przewaznie do wyznaczania trendów i zniesienia fibonacciego oraz wahlarz gaana
Mam taka formule pod metastocka ale to pochodzi z platnego dodatkowego pakietu i jest chronione prawami autorskimi wiec niestety nie moge jej wrzucic na forum.
Natomiast mam tez taka sama formule pod Amibrokera i ta juz sobie sam napisalem, wiec jak wroce wieczorem do domu to ja wkleje, zadnych praw tym nie zlamie.
Pod Metastockiem nie zadziala ale mozesz sobie sciagnac 30-dniowego triala Amibrokera i pobawic sie tymi kanalami.
Jeszcze tylko slowko komentarza odnosnie krotko vs. dlugoterminowo - pamietaj ze sposob iwnestowania musi pasowac do Ciebie, to ze ktos sobie radzi w dlugim terminie, nie znaczy ze mu pojdzie dobrze w krotkim i odwrotnie. Ja np. nie lubie otwierac pozycji na dlugo, ale day-trading tez mi nie lezy.
W pewnych sytuacjach rynkowych swing trading albo counter-trend trading czyli to czym ja sie zajmuje - lapanie krotkoterminowych ruchow i zwrotow cen, bywa efektywniejsze od typowego "ujezdzania" tendu czy dlugoterminowego "buy-and-hold", ale kazdy kij ma dwa konce. Jest to tez o wiele bardziej ryzykowne, wymaga bardzo dobrego zarzadzania ryzykiem i zelaznej dyscypliny. Czesciej otwierasz pozycje i czesciej realizujesz zyski, ale automatycznie czesciej tez ponosisz STRATY. Od tego jak panujesz nad stratami zalezy ile dadza Ci te zyskowne pozycje i czy przezyjesz w tego typu strategii.
Acha, i na GPW malo jest spolek o wystarczajacej plynnosci i zmiennosci do tego typu gry, to jest praktycznie tylko WIG 20 (30) no i kontrakty FW20.
Miej tez na uwadze ze czeste otwieranie i zamykanie pozycji generuje wysokie prowizje, dlatego ja juz nie gram na GPW.
Poprobuj na bardzo malych pozycjach ryzykujac malutkie sumy zeby zobaczyc czy cos takiego Ci w ogole odpowiada i zobacz jak koszty (prowizje i poslizgi) wplywaja na Twoje wyniki.
Rozbawiony, to forum to kupa gnoju :)
Moje pierwsze wrażenie co do twojej osoby, po pierwszej twojej wypowiedzi jaką przeczytałem, było takie że jesteś kolejnym Ciu... z tego forum.
Jednak zamiast atakować tak jak większość tu obecnych wolałem się przekonać co do twoich prawdziwych intencji.
Jak to na giełdzie bywa, czekanie się opłaciło i nie pożałowałem swojej decyzji.
Okazujesz się jedną z niewielu osób, które przywracają mi sens tego, że tu jeszcze zaglądam.
Nie ma problemu, inwestowanie samo w sobie jest już bardzo trudne, nie ma powodu zebysmy sobie jeszcze nawzajem utrudniali zycie. Jak ktoś jest zainteresowany moim podejściem do rynku i moim sposobem gry to zawsze chętnie pomoge.
Tylko trzeba pamietac o jednym - formula na kanal która podalem mimo ze bardzo przydatna to NIE MA 100% SKUTECZNOSCI. Nie istnieje wskaźnik ani system ani strategia które dadza 100% pewność wynikow, dlatego zarzadzanie ryzykiem i ciecie strat jest krytycznie, bez znaczenia czy się inwestuje długo czy krótkoterminowo. Ja tez sie myle i ponosze od czasu do czasu straty. Straty sa nierozerwalnym elementem tej dzialalnosci. i trzeba się z tym pogodzić i je ucinac szybko, inaczej kaplica.
Poza tym kanal cenowy sam w sobie tez nie wystarczy do sukcesu, rynki sa zbyt skomplikowane żeby je opisac i zrozumieć za pomocą jednego wskaźnika.
Będę to powtarzal do znudzenia - trzeba chronić chronić i jeszcze raz chronić swój kapital, kapital jest najważniejszym narzedziem inwestora bo bez kapitału nie można byc inwestorem.
Nie chodziło mi magiczny o sposób na zarabianie tylko o twoje podejście do innych ludzi :)
No niestety inwestowanie to nie zabawa a ciężka praca. Jest nieograniczona liczba rozwiązań które prowadzą do celu. Interesują mnie różne światopoglądy i sposoby nie po to by je naśladować ale po to by się czegoś nauczyć, spojrzeć na to co w sobie wykształciłem z jakimś większym dystansem z innej perspektywy.
Trudno się przewiduje przyszłość :) Wszystkim którzy tego nie potrafią bądź nie chcą zrozumieć polecam zawsze fundusze inwestycyjne.
W piątek przed zamknięciem zagrałem na przynajmniej tymczasowe odwrócenie trendu... jak na razie nie żałuję. Trzeba to co jest teraz jakoś przeczekać.
W USA mimo awantury o budzet i zblizajacym sie 17 pazdziernika (decyzja o podwyzszeniu progu zadluzenia) S&P500 znowu wrocil ponad 1700pkt, ale mi to wyglada juz raczej na wzrost sila rozpedu.
Ja w planach na dzisiejsza sesje mam tylko jedna pozycje dluga i dwie krotkie i az jestem ciekaw jak pojdzie bo te dwie krotkie wygladaja calkiem zachecajaco.
Ogolnie ostatnio coraz czesniej widze okazje do shortow, wiec chyba kondycja ich gieldy nie jest najlepsza, mimo ze indeksy znowu wracaja w okolice historycznych maksimow.
A co do Synthosa - jesli widzisz ze kurs porusza sie w bok w waskim przedziale to po prostu... znajdz sobie inna spolke do inwestowania ;)
mówi się ze giełda wyprzedza wydarzenia na swiecie o pół roku a wiec ostatnie wydarzenia takie jak zakup prezesa i przeniesienie wlasnosci akcji do innej spolki moze zwiastowac ze nadejda duzo lepsze czasy i prezes o tym wie najlepiej