Spoko, spoko.
Pożyjemy, zobaczymy.
Gdybyś w swoich argumentach napisał: "spółka będzie miała bardzo słaby drugi kwartał" (przynajmniej pod względem zysku netto, a nie akumulowanej gotówki), to miałbyś pełną rację. A tak spokojnie, zobaczymy co dalej przyniesie życie...
Cóż Ci mam pisać...
Jestem akcjonariuszem spółki od pre-ipo w 2007 roku. Pamiętam debiut w ok 6 zł. Potem spadek (śródsesyjnie) na 2,7-2,8 zł. Kilka razy uczestniczyłem w buy-backu, po fajnych wycenach (odpowiednio 15, 20 i 25 zł). Na ile znam spółkę i zarząd, to jestem mocno optymistyczny o jej kondycję. Nie zamierzam się spierać itd itp. Tylko zobacz sobie na obecnę wycenę spółki (36 mln, odliczając akcje własne). Pamiętaj, że masz cashu obecnie ok 4 mln. Zadłużenie praktycznie zerowe. Popatrz choćby na liczbę klientów detalicznych: Netia ostatnio płaciła ponad 1 tys "za głowę" klienta...
Ale każdy ma swoje zdanie...
Rafał, ja nie dyskutuję o kondycji finansowej spółki, bo jest ona dobra.
Problemem jest oczywiście pozyskiwanie Klientów, czego obrazem jest ostatni raport finansowy. Przychody wskazują przynajmniej na stabilność biznesu spółki, choć już mniej na dynamiczny jego rozwój.
Problemem był moment wydania rekomendacji i naiwność inwestorów, którzy gotowi byli obrażać mnie za kwestionowanie trafności rekomendacji i ostrzeganie przed nabywaniem akcji na górce. Obserwuję wiele rekomendacji i owczy pęd, którego byliśmy świadkami na tej spółce, był podręcznikowym przykładem myślenia życzeniowego.
A to się z Tobą zgadzam :)). wiadomo, że "leszcze" często kupują na górkach. I tak można też pośrednio interpretować rekomendację.
Inna kwestia, iż uważam osobiście, iż wycena spółki jest znacznie więcej warta niż obecny kurs...
A wtedy brykło na 20 zł, bo właśnie większość akcji było zablokowanych na buyback . I wtedy nie można było handlować. Pewno, gdyby nie to, to kurs wtedy byłby w ok 16 zł prędzej....