Spółeczka podpisała tłusty kontrakt z Francuzami - 29 mln euro na pięć lat daje ok. 24 mln zł przychodu rocznego. To tyle ile cała sprzedaż w rekordowym 2011 i prawie 10 mln zł więcej niż rok temu. Jeszcze jak Madej z kolegami popracują na rentowności, to Werthholtz wróci do gry.
Widzę, że po informacji już zaczęło się zbieranie papierów.
Widzę znasz p. Madeja, ale chyba nie z tej strony co trzeba. To bufon, który myśli, że jak ma troszkę kasy to jest juz mistrzem świata. A tak naprawdę, to skąd sie wzięła ta francuska firma w W-H? Jak nie wiesz, to ci powiem zatrudnili p. Fabiana a on im ściągnął Madere, inne firmy również wydrenowali poprzez zatrudnianie pracowników z innych firm. Drenują inne firmy, a na dodatek nie potrafią utrzymać większości kontraktów.
No cóż, Ty wiesz pewnie lepiej!!
He He