ING S dawali rekomendacje sprzedawaj na Synthosie to pozniej akcje pojechaly w góre! Moze maja fiuty zleceniena skupiwanie i dlatego strasza aby leszczy wystraszyc i odkupic od nich kazda ilosc. Skoro spolka ma 28% wzrost przedazy a marze brutto 50% to chyba jest lepiej niz mozna sobie wyobrazic. Dodam tylko, ze wlasnie przez takie dzialania ING nigdy nie zaloze kont firmowych u Was!
kto o zdrowych zmyslach chcialby kupic ten walor po takiej cenie i kto tak pompuje, przeciez to sie mija z celem. do spekulacji to sie nie nadaje i do inwestowania tez nie, bo zeby jedna akcja kosztowala prawie 8tys, to spolka musialaby byc najlepszym biznesem w Polsce, a niestety nie jest.
Znudzilły mnie juz wskaźniki, więc obrałem sobie jeden prosty przelicznik.
Ile lat trzeba brac dywidendę, by ta była równa ceny akcji w dniu zakupu?
Na LCC wychodzi mi około 120 lat! Bez liczenia inflacji, itp...
lpp to nie taki wielki balon według mnie. spółka ccc ma wyższy wskaźnik cena/zysk, lpp w sumie ładnie zarabia, okolo 352kk PLN netto zysku w roku 2012 roku to sporo. czyli z tych twoich 120 lat zrobią się 37 lata biorąc pod uwagę kapitalizacje i zysk netto OBECNY, a trzeba zauważyć, że raczej będzie dynamicznie wzrastał ten zysk, a marże są bajeczne w tej branży i przy niewielkim wzroście przychodów w granicach 0,5-1 mld PLN zysk netto wzrasta dynamicznie, eurocash ma np w prawdzie 16 mld PLN przychodów netto w 2012 roku (3,22 mld PLN - lpp) ale zysk netto to tylko 250kk PLN co daje nieco ponad 15 lat biorąc pod uwagę kapitalizację i zysk netto. według mnie jeszcze możemy sporo urosnąć na LPP, trzeba zauważyć, że mało jest branż i spółek do wyboru dla inwestorów i w pierwszej kolejności inwestuje się w te spółki sprawdzone, które mają "ładny" wykres, dywidenda to sprawa drugorzędna, ważne, aby wartość rynkowa akcji rosła.
jestem w lpp od niedawna bo od ceny około 3200 zł. następnie dokupiłem za 7800 zł. spokojnie ze stop lossem można jeszcze wchodzić, wykres jest przewidywalny i wystarczy prostą linię poprowadzić aby wyznaczyć stop lossa ;]. przy 8700 zł można pomyśleć o sprzedaży do czasu korekty imo. sama korekta nie powinna przekroczyć 7000zł.
żaden balon tylko dobra spółka. To że ma stabilny wzrost nie oznacza że jest sztucznie stworzony. STAŁY WZROST SPRZEDAŻY, polecam lekturę raportów. A analizy matematyczne wartości itd. zawodzą wielokrotnie i nijak się mają najczęściej do rynku. Jeśli leci w dół to leci wszystko i wtedy nikt nie patrzy na wskaźniki. Tym bardziej nie należy się nimi przejmować gdy spółka idzie w górę, chyba że jej historia i raporty finansowe temu zaprzeczają - wtedy to jest balon, w innym przypadku - dobra spółka.
Jak kogoś wpienia, że mu wjeżdżam na wątek to sorry, ale wiem także po sobie, że jest dużo osób szukających jakiejś sensownej inwestycji.
Jeśli więc ktoś szuka naprawdę dobrej spółki do zainwestowania i dywersyfikacji portfela, to easyCALL jest chyba najlepszą okazją na NC.
Od razu powiem, że na spółce nie ma żadnych wałków, fałszywych komunikatów, umów przedwstępnych z Chińczykami i tym podobnych bzdur i oszustw.
Jest natomiast gruba gotówka w kasie i wskaźnik cena/zysk na poziomie 1,5 co oznacza skrajne niedowrtościowanie.
Żeby wyjść z grupy spólek niedowartościowanych, czyli przekroczyć wartość współczynnika 10, cena musiałaby być 25 złotych. Zakres od 10 do 20 Cena/Zysk uznawany jest za "fair price". Dla Easy Call oznacza to cenę od 25 złotych do 50 ZA AKCJĘ. Obecna cena to okolice 4 złotych.
Spółka zajmuje się telefonią internetową, ale w zeszłym roku zaczęła rozwijać także ofertę dla biznesu, typu obsługa callcenter, firm i tym podobne. I to był strzał w 10. Dobre wyniki mieli już w 4 kwartale 2012, ale musieli zrobić jaką rezerwę i nie było tego jeszcze tak widać.
W pierwszym kwartale już pokazali 635 tysięcy zysku!! Co przy kapitalalizacji obecnie, około 4 miliona, jest wynikiem niesamowitym. Co najbardziej jednak szokujące, to fakt, że mają milion gotówki w kasie. Czyli zyski nie są wirtualne i nie pochodzą z obrotu akcjami między spółkami zależnymi.
Co do przyszłości to krótki cytat z raportu:
"Powyższe wyniki finansowe Spółki w raportowanym okresie są skutkiem zrealizowania szeregu inwestycjiw 2012 roku oraz w I kwartale 2013 roku, których pozytywny wpływ na wyniki finansowe Spółki widoczny będzie wkolejnych okresach. Dodatkowo Emitent realizuje, bądź przygotowuje kolejne inwestycje"
Czyli tu może byc jeszcze lepiej, bo nowe inwestycje wciąż są wdrażane. A że inwestycje istnieją naprawdę a nie na papierze jak w Inventi, to potwierdza otrzymana dotacja od Uni Europejskiej.
Mówiąc krótko
- zyski są prawdziwe a gotówka w kasie
-firma działa i inwestuje, co potwierdzają otrzymane dotacje
-nie ma mowy o żadnych podbitkach, wysypywaniach akcji. Od czasu opublikowania wyników nikt nie sypie, nie podbija, nie nagania. To tylko potwierdza, że wyniki są prawdziwe a prezes i zarząd zajmują się pracą a nie handlem własnymi akcjami.
-free float to zaledwie 16% co przy milionie akcji oznacza raj dla wzrostów.
Szczerze mówiąc, nie widzę obecnie pewniejszej i bardziej perspektywicznej spółki na giełdzie.
Wszystko do 10 złotych to gigapromocja, do 15 złotych to megapromocja, a do 20 złotych to promocja:)
Nawet jak cena będzie 10 złotych to easyCALL wciąż będzie najbardziej niedowartościowaną spółką na NC.
Wyniki za drugi kwartał już 14 sierpnia, wtedy będzie wszystko wiadomo. Tylko ze wtedy może być już trochę za późno na wskoczenie do odjeżdżającego pociągu.
Pamiętajcie, że każdy podejmuje decyzje na własny rachunek i ryzyko.
Do Kriss ...zadajesz dziwne pytania , co On ma z tego że tu zarekomędował inna spolke , Oczywiście ze ma , On juz siedzi na tej spółce zapakowany po uszy i teraz czeka na leszczy co będa odbierac papierek coraz drożej aż urosnie po 100 kroc jak LPP a czy urośnie to zależy od liczby zainteresowanych ..... Chce odebrac kapitał z LPP do swojej inwestycji .....a swoja droga LPP .....szok 8200 zł.......i rośnie dalej .....;)szkoda że mnie nie ma w tympociągu ....gdy Lpp było po 900 zł ja kupiłem petrola po 14 zł i sprzedałem po 13.... i uważalem że LPP po 950 zł to juz drogo było ............gapowe sie płaci .......
Upały chyba rzuciły Ci się na zdolność postrzegania rzeczywistości. Typowy rozgrzany łeb przed udarem. Dzisiaj spółka się rozwija i jest OK. Jak nie trafi dwa razy pod rząd z kolekcją to rekomendacja ING będzie dla akcjonariuszy marzeniem. Biznes odzieżowy jest biznesem zastępowalnym. Jak mi się koszula u nich nie spodoba to kupię gdzie indziej. Ryzyko zbyt duże i nie uzasadnia tak potężnej wyceny. Owszem spółka zasługuje na premię ale bez przesady. Trzeba być wyjątkowym amatorem giełdowym, żeby ładować swoją kasę w taki papier po obecnych cenach. Nie dość, że kupujemy bardzo odległe perspektywy to jeszcze stopa dywidendy mniejsza niż bezpieczna lokata w banku. Ktoś zgasi światło.
nawet jeśli c/z jest skrajnie wysoki, to jednak w tej branży mamy z tym do czynienia: patrz gino rossi i ccc. generalnie na GPW jest około 15% spółek, które mają "ładny wykres", dynamikę wzrostów zysku netto i perspektywy, więc kapitał idzie w pierwszej kolejności właśnie tam. lpp jest jedną z tych perspektywicznych spółek, która puka do drzwi wigu30. dlatego imo warto kupować, tyle, że po korekcie i ze stop lossem.