Obniża się dywidenda i być może lot CEZ-u w najbliższych kilku kryzysowych latach. Jest to naturalne i trudno mieć inne oczekiwanie patrząc na rynek szerzej.
A jednak Fitch dostrzega jakieś ryzyko - jakie? bo tego ryzyka nie widać, oczywiście przy obecnym kursie. Oczywiście zawirowań i spekulacji wykluczyć nigdy nie można, ale spółka przecież nie zamierza odstąpić od wypłat dywidend.
Walmy wprost-co jest straszakiem, że cena spada?
Zrozumieć co się dzieje z cenami energii - to trzeba zrozumieć co się dzieje w kwestii dotacji do OZE w Niemczech (zwłaszcza energii słonecznej) . Tam mamy ogromne subsydia, które podobno w UE są zabronione, ale nie dla energii odnawialnej . Szalejące wiatraki w czasie wiatru, szalejące panele zwłaszcza fotovoltaiczne w czasie pogody słonecznej (mamy szczyty) i załadowane kable niemiecką darmową energią. KTO ZA TO PŁACI.
Przychodzą czasy- gdy cena energii elektrycznej będzie funkcją czasu jej konsumcji. Dzisiaj mamy tego namiastkę ale z innych przyczyn (dwa liczniki) Energi szczytowa droższa. Energia elektryczna w czasie upałów będzie schodzić do minimum ceną, w czasie szczytowym uzupełnienia energią konwencjonalną powinna być najdroższa.
Dzisiaj mamy galimatias i jedni jadą na drugich . Kto traci a kto korzysta wiedzą tylko nieliczni wtajemniczeni. A polski Koń jaki jest wszyscy widzimy.
cena spada, bo trwa ukryta akumulacja, wbrew pozorom - cez jest kupowany na potęgę, a skoro ktoś chce nabyć, to nie będzie windował kursu zwłaszcza przed dywidendą
spółka ma same zalety w porównaniu do polskich producentów energii wystarczy wiedzieć, że nie ma tam polskich kolesiów - 65% akcji ma rząd czech - to wystarczy żeby mieć repekt dla tej spółki. zobaczcie jak zachowywał się kurs podczas ostatniego krachu - w porównaniu z innymi firmami
solidne fundamenty, solidne zarządzanie, solidna dywidenda i brak polskiego piekiełka, to są kurwa ARGUMENTY