i co mili panstwo juz po temacie.znow czekamy na jakas wiadomosc od szanownego zarzadu.A nie jest to przypadkiem tak ze na zapytanie akcjonariuszy gdzie jest kasa na samolot,czy nawet sam samolot zarzad ma obowiazek odpowiedziec jasno?
Tu nie chodzi o zarząd, tylko o zainteresowanie spółką.
Z raportu jestem b. zadowolony. Spodziewałem się zysku netto, ale na poziomie Direct Fly lub mniejszego. A tu taka miła niespodzianka. Tłum na to jednak nie patrzy (bo duży nie pokazał obrotów, jak to zwykle bywało - może to i dobrze;)
Z drugiej strony, jeśli rzeczywiście tłum czeka na info o samolocie to może coś zarząd na to poradzi do końca roku.
Przecież napisał, że tłum czeka na samolot a nie on:) Biadolisz jakby ktoś Ci rodzinę skarpetką zabił. Jest tu sporo niewiadomych ale chociażby ostatni zysk to 1/3 giełdowej kapitalizacji. To aż taka tragedia? Poza tym, jak chce się twardych fundamentów to chyba nie ta bajka:)
Moim zdaniem samolot odleciał razem z poprzednim prezesem.
Największym i jedynym plusem tego zamieszania jest to, że gdyby nie ten samolot, to nie byłoby wogóle AERa na NC. Kasy mają przecież pod dostatkiem. W zeszłym roku mieli niemal nieustannie 2 mln GBP w należnościach.
Wszystko co piszę uwzględnia całkowitą kompromitację ws. samolotu.