ja podziękowałem w zeszłym tygodniu z ceną wejściową w okolicach 4 zł... śledzę spółeczkę jednak z zainteresowaniem, olbrzymim zainteresowaniem. A interesuje mnie przede wszystkim zainteresowanie odpowiednich służb panem prezesem...
akcji akcjonariuszy, którym sprzedał akcje w IPO po 11,5. Kupił worek słomy o nazwie Protea Development Sp. z o.o. o trudnej do ustalenia wartości kapitału (po odpisach w raporcie półrocznym i za III kw. może być nawet ujemna) za 30 mln zł. Upierał się przy przejęciu Protei pomimo, że audytor w załączonej opinii do sprawozdania rocznego Protea Development Sp. z o.o. za 2011 r. ostrzega o "złamaniu złotej reguły" finansowania krótkoterminowym długiem nieruchomości o długim okresie przetrzymywania. Raport jest datowany na 30.03.2012, a więc zanim kłótnia z T2 i Lachowiczem skończyła się ugodami. Na mocy ugody miał powstać w ciągu 100 dni raport licząc od 17 kwietnia. Anioła nalegał na to, żeby raport sporządziła spółka 4Audyt. Dziwna zbieżność- "wycenę" protei robiła spółka 4consulting, a oceniać skutki ekonomiczne wciśniętej wbrew woli akcjonariuszy na WZA wyceny będzie spółka 4Audyt. Tych podejrzanych powiązań jest więcej.
pan prezes za swoją "pracę" pobiera całkiem spore wynagrodzenie. ubawił mnie komunikatem o racjonalizacji kosztów poprzez ograniczenie wynagrodzenia Zarządu do 30%........ pod warunkiem akceptacji przez Radę Nadzorczą. Kto ma się zgodzić ? Żdżarski? przecież to śmiech na sali. W ogóle ta spółka to cyrk na kółkach.
Myślę jednak, że potrzeba sławy pana prezesa ma szansę zostać zaspokojona. Będzie sławniejszy niż AmberGold. W końcu Plichta to burak i figurant od przewałek bez fachowego przygotowania. Nie to co PBO Anioła SA, spółka giełdowa z głównego parkietu, której prezes zasłużył na sławę. nominujmy go na biznesmena roku 2012, w kategorii "fair play"
nie wiem tylko, czy o ten konkretny styl podziwiania mu chodziło. Jest jeszcze jeden wątek, którego do tej pory nie poruszaliśmy. Otóż zarząd jest 3-osobowy. Przy każdym raporcie wszyscy podpisują się, że znają stan spraw w spółce. Odnoszę wrażenie, że pozostali dwaj członkowie zarządu nie do końca wiedzą co podpisują. Nie mam za to wątpliwości, że wie co podpisuje i na wylot stan spraw zna pan dyrektor finansowy. Podobno pięknie uzasadniał na walnym ekonomiczną racjonalność przejmowania Protei. PBO przysporzyło nieuzasadnionych korzyści panom Piaseckiemu, Żdżarskiemu i Gorzelańczykowi przystępując jako komplementariusz (czyli przyjmując na siebie nieograniczone ryzyko) do Terra Promessa Perfecta Sp. z o.o. oraz pośrednio do Protea Development Sp. z o.o. Sp. komandytowa poprzez przejęcie Protea Development Sp. z o.o. Zapewne przypadkowo data rejestracji spółki komandytowej Protea w której Protea Sp. z o.o. odpowiada za całość zobowiązań (po przejęciu to zobowiązanie przeszło na PBO Anioła SA) to grudzień 2010 r. Lubią chłopaki ten grudzień. WZA rok temu wyznaczyli na dzień przed Sylwestrem i ponoć dużo ludzi przyszło w strojach wieczorowych licząc, że zostaną do sylwestra. No ale polityka oszczędności zmusiła do przerwania zabawy do 10 stycznia. to już jednak jest historia.
Kurczę, masz jak widzę sporą wiedzę o działalności tej "ekipy"... Dlaczego nikt nic z tym nie robi?
Jak to się ma do wartości księgowej spółki? Czy to tez jest nadmuchane?