Spokojnie, przez minimalna plynnosc spolka nie jest atrakcyjna dla krotkoterminowych wiec jak masz kilka tysiecy akcji to mozesz cuda z kursem wyprawiac. w rejonie 2,5 jak zawsze wlacza sie kilku dlugoterminowych graczy (w tym nizej podpisany) i zbieraja co poleci ponizej. wczoraj i przedwczoraj to byl jakis "groszowy" gracz nieudolnie probujacy kursem sie zabawiac (PKCx56 :)))). papier od dawna nie dawal zarabiac, nikt tak wlasciwie nie spodziewa sie czegokolwiek w jedna lub druga strone jesli chodzi o spolke wiec nie ma obrotow.
rzecz w tym, ze w kwestii fundamentow dzieje sie calkiem sporo: od roku pieknie tna koszty, niedawno otworzyli nowa fabryke mrozonek, a sprawa Wilbo wedlug mnie tez nie jest jeszcze calkowicie zakonczona. wyniki juz za 3Q, a za 4Q napewno powinny byc pozytywnym zaskoczeniem, jak bede mial chwile to policze ile, jak i dlaczego. co do skupu to musi najpierw ruszyc - spodziewalbym sie raczej predzej niz pozniej, cena na 0,4 wartosci ksiegowej dlugo nie postoi.
szalu nie ma ale tego mozna sie bylo spodziewac, sprzedaz ryb to biznes sezonowy. grunt, ze spolka kontynuuje redukcje zadluzenia i trzyma wydatki pod kontrola. zyski ze stacji benzynowej tylko poprawiaja sytuacje.
do konca roku, a napewno przed wynikami za 2012 powinien ruszyc skup. dodatkowo, po wynikach, ktore beda bardzo dobre bo inne przy zysku za 3 kwartaly i zblizajacym sie sezonie zimowo swiatecznym byc nie moga, spodziewam sie powyzej 100% wzrostu kursu.
swoja droga seko ostatnio w tak dobrej sytuacji bylo 2 lata temu. a moje male ptaszki dalej cwierkaja, ze z wilbo sprawa jeszcze sie nie skonczyla
a jak wg ciebie zakończy sie bajka z Wilbo
( oni z tego co czytałem mieli tragiczne wyniki spore minusy i jak to pisali splot róznych sytacji ...ja jak mysle ze jakby co to to przejmą wilbo jak INTERrem Bomi czyli wejdą na ich hale a oni sami o to poprosza jak tak dalej pójdzie
W sadzie jest pozew przeciwko zarzadowi Wilbo, kara za zerwanie umowy to bodajze 10 mln pln. Laczenie sie z Wilbo w momencie kiedy spolka leciala na leb na szyje i byla bardzo duza szansa na przejecie za grosze (spolki albo majatku, w tym praw do marek i sprzetu) mialo maly sens i nie rozumialem po co Seko to robi zamiast poczekac. Sytuacja w jakiej umowa zostala zerwana wygladala co najmniej prowokacyjnie.
Na chwile obecna sytuacja wyglada tak: Wilbo sprawe w sadzie przegra, a 10 mln to duzo majatku, ktory mozna przejac. Wyjatkowo pomyslny zbieg okolicznosci dla Seko...
I najlepsze jest to, ze nie ma znaczenia czy Wilbo ma szanse sie podniesc czy nie - Seko i tak trzyma ostatni gwozdz do trumny. Nie powiem zeby to byl najsympatyczniejszy sposob na robienie interesow ale z doswiadczenia wiem, ze jest bardzo skuteczny i wstyd sie przyznac, przyjemny. W czasach kryzysu slabsze i mniej elastyczne spolki padaja, te ktore sa zdolne dzialac niekonwencjonalnie, nie boja sie ciac kosztow i "maja jaja" robia kolejny krok w swoim rozwoju. Co raz bardziej przekonuje sie, ze warto dozbierac jeszcze Seko i poczekac 2-3 kwartaly. Przynajmniej na koniec sprawy z Wilbo.
założyciele wibo posprzedawali troszkę akcje ciekawe po jakiej cenie i komu ...
odkup tylu akcji to była by fajna sprawa dla seko ale niestety im pewnie by nie sprzedali
ale jak kapitan opuszcza statek to raczej nie jest pozytywne info
ale kto wie może seko się do tego dorwało do kilku dni musi iść info bo troche akcji poszło
jakby kupil to były ciekawy zbieg