Raport za pierwsze półrocze 2012 ukaże się 31 sierpnia.
Szczerze spodziewam się dużej straty, coś na wzór Sygnity. Obie spółki leciały podobnie, jedna po nieudanym wezwaniu, druga po wypłacie dywidendy.
Niemożliwy jest taki spadek przy utrzymaniu wyników analogicznych jak w roku ubiegłym. Jeśli taki by było to spółka jest wyceniana tyle ile roczny zysk operacyjny powiększony o amortyzacją (EBITDA). To się raczej nie zdaża.
Obstawiam jakieś 1 mn straty netto po pierwszym półroczu. Gorzej być chyba nie może. To jednak moim zdaniem i tak nie usprawiedliwia takiego spadku kursu.
Czekam na wyniki. Jak nie będzie straty to oznaczać może próbę manipulacji kursem w okresie zamkniętym. Główni akcjonariusze są jednocześnie członkami RN. Nie mogą zatem interweniować na rynku i kupić akcje. Kto to wie to może próbować celowa zaniżyć kurs.
Nie wiem gdzie wyczytałeś, że wyniki za 2 kwartał ukażą się 31 sierpnia. W jednej z uchwał można wyczytać iż zarząd zrezygnował z podawania wyników za 2 kw. Najbliższa informacja ukaże sie za 3 kw. Może żle czytam uchwały. Jeśli tak to proszę o lekcję.
Wydaje mi się że w tej sytuacji ktoś mógł pozwolić sobie na takie obniżenie kursu bo będzie czas zebrać trochę akcji po zaniżonym kursie.
obaj macie rację. Wyniki będą z I półrocze.
A co do zrzutki kursu, to ona odbywa sie od dość dawna i była możliwa, bo popytu nie ma bo takich spółek jest multum na GPW. Podtrzymywanie kursu transakcjami po 10 szt jest równie nieefektywne jak i w drugą stronę. Dziś zbitka pod 1 była transakcją w ostatnich sekundach przed 17:30. Ot taka zabawa.
Zdumiewająca jest tolerancja spółki dla takiego spadku i śmieciowego poziomu ceny. Po prostu właściciele maja tyle głosów, ze nikt do spółki wejść nie może - to spółka rodzinna. Obaj bracia mają stałe pensje (niewysokie) i to czy cena akcji wynosi 1 gr, czy 10 zł, to dla nich bez znaczenia. Tylko po co wprowadzali spólkę na giełdę. Nie wykluczałbym ruchu odwrotnego po 10 latach, tzn wyprowadzenia z giełdy po minimalnej dopuszczalnej prawem cenie. Między innymi z racji takiego scenariusza i obojętności spólki grono inwestorów (nie spekulantów) jest kilkuosobowe.
Na sytuację spółki (i wielu podmiotów o podobnej skali działalności) na rynku papierów wartościowych składają się nie tylko mniej lub bardziej udane posunięcia jej kierownictwa i grupy największych inwestorów lecz również zachowania całej gamy architektów, moderatorów, kontrolerów i komentatorów ruchu gospodarczego w Polsce. Rodzima gospodarka opiera się na działalności firm małych i średnich. Wysiłki polityków, lobbistów czy przedstawicieli mediów są zgrupowane wokół kilku dziedzin i kilkunastu przedsiębiorstw.To jeszcze jeden z polskich paradoksów. Rodzimy kapitał mieści się w portfelach małych i średnich. Gospodarka i giełda papierów wartościowych w Polsce jeśli ma się rozwijać dynamicznie musi uwzględniać strukturę podmiotów z jakich się składa i może składać w przyszłości. Przeciętny Kowalski osoba fizyczna bądź przedsiębiorca do jakich zazwyczaj ma dostęp kapitałów i do jakich informacji? Czym (jakimi tytułami, problemami) karmią go najpopularniejsze portale Internetowe, gazety, stacje telewizyjne? Od kogo ma się uczyć ? Skąd czerpać pomocne informacje, gdzie szukać wsparcia, komu ufać?
Oby z firmami Kowalskich, nie było tak jak z rodzinami Kowalskich, które z uwagi na brak zainteresowania i rozwiązań systemowych przeniosły się z lokalnych peryferii na peryferie Londynu.