Ja sprzedałam z olbrzymia stratą, nie ma na co czekać, akcjonariusze uwalają kurs, przykład w pt, gdyby nie to, moze nie ztrzymałby sie w okolicach 31groszy, niestety....
jezeli niewiele, to olej to, zostaw i trudno , sprzedasz za 3-4 lata o ile bedzie co sprzedawac
jezeli srednio sporo to wywal polowe a druga zostaw dla potomnych
jezeli duzo , to tu jest problem , w zaleznosci czy potrzebna ci kasa czy nie, czy strata wszystkiego cie zamorduje czy tylko co nieco uszkodzi, ja bym poczekal rok czy dwa
ale tylko wtedy jesli mozna ta kase stracic
problem jest taki ze firma nie ma kapitalu, i upadlosc moze byc szybka i posprzatane
zasadniczo czas do sprzedawania juz byl, teraz kazdy kogo stac na strate powinien wsadzic do szafy i nie patrzec na to gowno kilka lat, a kto musi miec kase no to musi sprzedac, tylko nie wszystko , podziel to na kilka kupek i juz
Teraz to radze sie okopać i wywiesic białą flage.Tutaj juz jest pozamiatane ewentualne mozliwosci bedą popykac sobie dla zabawy góra dół. Pisalem wcześniej nie ruszc smiecia? Wniosek- pretensja do siebie...P.S jak tam Papcio-Gapcio?heheee CIAO