Spokojnie...kto siedzi na spółce nie od wczoraj wie czego mniej więcej oczekiwać. Lepiej ominąć "hip hip hurra" kursu pod wyniki, bo bodajże dwa lata temu zbiegło się napaleńców marzących o kosmicznych wzrostach z innych galaktyk i co? Pompowanie skończyło się bezsensowną korektą zaraz po wynikach.
Kolego domyślam się że nie przyśpieszają raportu żeby zrobiło się smutniej półtorej tygodnia wcześniej, bo złe informacje giełdowe "kisi się" dłużej aniżeli wyrzuca je na front przed harmonogramem. Chodzi mi po prostu o to, żeby znowu nie zrobić tutaj pozycji dla bananowych dzieciaków, bo chyba nawet nie spekulantów, którzy myśleli, że wejdą za kilkanaście złotych i po wynikach oddadzą za ponad 20 zł.