Kupiłem akcje za ok 7 zł kilka lat temu. Pomyślałem sobie, że firma ma perspektywy tym bardziej,że ich działalnośc miała się opierac na kadrze specjalistów. Na dzisiaj firma nie reprezentuje niczego z pkt. widzenia tego co planowała zrobić. Można założyć tezę, że firma wiedziała co robi, że nie rozwinie żadnego produktu ale dzięki "szumowi medialnemu" może liczyć na takich "frajerów" jak ja. W chwili nasilonej akcji medialnej kilka lat temu wzrosła wartość akcji do poziomu od 7 do 10 zł. I właśnie w tym samym czasie równolegle nastąpił ""ciekawy" ewenement, tzn. wyzbywanie się w tym samym czasie (gdy akcje miały najwyższa wartość) przez właścicieli firmy akcji swojej spółki. To daje wiele do myślenia.
Dobrze napisałeś. Ci, którzy kupowali po około 9 zł marzą o tym, żeby zejść z haków. Dzisiaj zawarto 100 transakcji za 128 k PLN, czyli średnio 1 transakcja to PLN? Mylę się? https://stooq.pl/q/?s=rdg&c=1d&t=l&a=lg&b=0
Na dogrywce nie było już chętnych na 900 akcji po 4.78 PLN?
Mylisz się, nawet nie umiesz prostego dzielenia, podziel obrót przez liczbę transakcji i wyjdzie poprawna średnia, która w tym wypadku nie ma znaczenia. Nie mierz innych swoją miarą. Widłowy przez półtorej godziny nie potrafił zrównoważyć kursu, więc może niektórzy już liczyli że do końca sesji się nie otworzy. No i te uciekające zlecenia, ale z prawej i prawie pusty arkusz do 9,0. Widać że boli tyłek i zawiść bulgocze w woreczku żółciowym.
Dnia 2023-12-06 o godz. 21:00 ~Antytroll napisał(a): > Mylisz się, nawet nie umiesz prostego dzielenia, podziel obrót przez liczbę transakcji i wyjdzie poprawna średnia, która w tym wypadku nie ma znaczenia. Nie mierz innych swoją miarą. Widłowy przez półtorej godziny nie potrafił zrównoważyć kursu, więc może niektórzy już liczyli że do końca sesji się nie otworzy. No i te uciekające zlecenia, ale z prawej i prawie pusty arkusz do 9,0. Widać że boli tyłek i zawiść bulgocze w woreczku żółciowym.
Nie wygłupiaj się. Odgrzewasz post sprzed 11 lub 12 lat. Co ta spółka w tym czasie zrobiła? Nic.
Mami inwestorów naiwniaków jakimiś dziwnymi patentami na raka. Ja czekam na patent: "Wpływ faz Księżyca na rozpoznawalność raka"
Naciąga pacjentów na nikomu niepotrzebne badania, bo z nimi nie idą żadne konkretne działania terapeutyczne, które byłyby poparte wiarygodnymi badaniami klinicznymi.