Bardzo spodobało mi się określenie zasłyszane bodajże od Maximusa, że to co teraz oglądamy ze względu na niskie obroty to etap pt.: "warzywniak".
Ostatnie 3 sesje- zamknięcie 1,82 zł - obrót ponad 10 milionów złotych,
zamknięcie 1,85 zł- obrót 6,7 miliona złotych
a dzisiaj ? ledwo 2,2 miliona... Rynek czeka... albo ktoś kto zbiera jest spokojny, że ma czas do końca tygodnia, albo nie ma przecieków (czy to w ogóle możliwe?).
Dzisiaj na londyńskim parkiecie rządzi Ophir i pewnie te same banki inwestycyjne pracujące nad IPO KOV grają w tej chwili na OPHR (trafiony odwiert gazowy):
http://www.google.com/finance?q=LON%3AOPHR
Poczekajmy cierpliwie. Tutaj już wszystkie karty zostały rozdane. Każdy mógł kupować i uśredniać do woli i z tego co widzę po forach wielu polskich drobnych inwestorów zostało na KOV, jednak rozgrywającym jest w tej chwili Londyn.
Znając gości, dogadali się między sobą co do ceny na IPO - pewnie około 1GBP. Mając spread'a 0,3 - 1GBP będą trząść arkuszem do woli, kontrakty są dodatkowym źródłem dochodu. Celem nie jest podbicie ceny, tylko zebranie jak największej ilości papieru przed IPO. Dlaczego?
Emisję należy rozdzielić pomiędzy 3 banki inwestycyjne i nie każdy dostanie tyle, ile by chciał. Resztę trzeba będzie zaopatrzyć w akcje przetransferowane z Polski.
Wiem, że dla was mogą być to narazie farmazony, ale to już nie tak odległa przyszłość.
Nasze "białe kołnierzyki" zgodnie z tradycją i wewnetrznym przekonaniem, będą odkupowały od londyńczyków. Będą piały z zachwytu jakieś Zbejciki, WD i inne jakieś tam Cymcyki, że z Londynu to musi rosnąć, bo to odzielone ziarno od plew. Cena tego ziarna - nie ważna!!! Toż to pieniądze jakiś tam emerytów, czy też innych głupoli, co to na giełdzie się nie znają i własne pieniądze im powierzają. Zabawa trwa i wszyscy tańczą w koło. Wesoło jest, oj wesoło!!!