ATON-HT liczy na 30 mln zł
Opublikowano: 17 lutego 2012 o 11:32
Notowana na NewConnect firma posiadająca opatentowane technologie utylizacji m.in. azbestu, ATON-HT, przygotowuje się do emisji obligacji o wartości do 30 mln zł.
W listopadzie ub.r. zarząd spółki podpisał umowę na organizację i obsługę programu emisji obligacji niepublicznych. Emisja obligacji ma na celu zabezpieczenie środków finansowych na potrzeby realizacji istotnych zamówień wynikających z podpisanych kontraktów sprzedaży urządzeń przez ATON-HT. Maksymalna wielkość emisji wyniesie do 30 mln zł. Obligacje będą mogły być emitowane w kilku seriach.
"Umowa stanowi trójstronne porozumienie pomiędzy Domem Maklerskim, ATON-HT i jedną z firm doradczych. Podpisanie powyższej umowy było wynikiem prowadzonych rozmów z DM dotyczących ewentualnego finansowania realizowanych przez spółkę kontraktów" - podano w informacji.
Przedstawiciel banku zaproponował spółce możliwość emisji obligacji celowych, niewprowadzanych do obrotu publicznego oraz bez prawa zamiany na akcje spółki. Wartość emitowanych obligacji będzie każdorazowo ustalana i dostosowywana do wielkości podpisanego kontraktu, zaznaczono w informacji
Żaden odgrzany kotlecik przeczytaj dokładnie w listoapdzie podpisali umowęna emisję prawda a teraz przygotowuję się do emisji,skoro emisja ma iść na konkretne projektu a przygotowują się do niej teraz to...
... to jest to informacja, iz na takie kwoty oceniane są najbliższe kontrakty prefinansowane. Do tego warto doliczyć zakupy za gotówkę, kredyt lub leasing, i oczyiście dotacje z UE.
Masz rację, pieniądz kosztuje, tylko ja wolę zarobić na początek mniej, niz stać w miejscu - cofać się względem innych firm, które idą naprzód.
A każde wdrozenie to uniezaleznianie się od pożyczek, obligacji itd.
Wysokie technologie są rentowne, bardzo rentowne, bo z wysoką marżą i z powodzeniem wystarczą na koszty, i zysk akcjonariuszy.
Ta informacja to jest zapalnik do lontu, na którego drugim końcu znajduje się wielka rakieta. Aton nie był do tej pory wystarczająco wiarygodny dla banków, by otrzymywać kredyty na działalność operacyjną. Przynosił straty, albo zbyt małe zyski. Jeżeli teraz znalazł się podmiot, który chce udzielić kredytu na taka kwotę to oznacza tylko jedno. Bank przebadał spółkę i jej perspektywy głębiej, niż potrafią to zrobić fale rentgena. I wyszło im, że nie ma bata, żeby się nie opłacało. A jeżeli wziąć pod uwagę fakt, że kredytodawcy nie chcą już rozdawać na lewo i prawo pożyczek to jest to tylko jeszcze jeden argument więcej przemawiający za moją interpretacją. Moi drodzy. Ci co są posiadaczami Atona mogą się uważać za szczęśliwców. Bo teraz Aton rusza na maxa z produkcją maszyn i ich sprzedażą. A nikt nie wie, jak długi jest ten lont!
P.S. I nie dajcie się nabrać na ujadanie tych peudomalkontentów! Ujadają, bo chcą dokupić taniej i żal im dupę ściska, że tego nie zrobili wcześniej.
Dnia 2012-02-18 o godz. 22:16 ~mecenas napisał(a):
> To jakiś absurd. Jak spółka o kapitale własnym ok 20 mln zł
> wyemituje obligacje za łącznie 30 mln zł. To jakiś tani
> chwyt reklamowy?
... ale to nie ma związku. Obligacje to "zobowiązania". A można je mieć nawet przy malej kapitalizacji mając np. zamowienia na budowę urządzeń w kwocie nie mniejszej niż wartość obligacji.
Dnia 2012-02-18 o godz. 22:16 ~mecenas napisał(a):
> To jakiś absurd. Jak spółka o kapitale własnym ok 20 mln zł
> wyemituje obligacje za łącznie 30 mln zł. To jakiś tani
> chwyt reklamowy?