Mam garść newsów.
Dowiedziałam się, że tuz po moim poście dot. rozmowy z p. Dygunajem o tym, że Faustianka stoi, następnego dnia spółka skrzyknęła kliku dawnych pracowników cegielni żeby rozpalili piec ;)
Wypalili w nim małą partię cięgieł, które stały pod starą wiatą, a po 3 dniach piec wygaszono, z braku kasy na opał... Tak więc ostatnim rzutem na taśmę, w obawie przed Waszymi odwiedzinami postarali się o trochę dymu z komina.
Od pracowników dowiedziałam się także, że Faustianka została w grudniu sprzedana i od stycznia wchodzi nowy właściciel!
Tak wygląda "poszukiwanie nowych źródeł finansowania" które było w ostatnim raporcie.
Niecałe 3 tygodnie temu pisałam na forum parkietu, że spieniężą co się da, nim ogłoszą upadłość i wejdzie syndyk. Nikt nie chciał wierzyć.
Ale to znaczy że jest produkcja. A co do sprzedaży Faustianki to nie wierzę w to. Mają obowiązek niezwłocznie (czyli w 24 h) poinformować o tym. Nawet Marciniak by się tak nie podłożył.
Obowiązek informacyjny dotyczy wszystkich spraw o wartości od 10% kapitału spółki i innych w "ocenie" zarządu ważnych. Tak więc jeżeli puścili o 1PLN niżej niż 10% kapitału to teoretycznie nie muszą informować, choć w tym przypadku powinni bo sprawa jest ważna.
Jeżeli Faustianka została sprzedana to będzie kasa na pensje dla zarządu na kolejny rok... ;)))
Musicie sprawdzić, czy przypadkiem nie została sprzedana za bezcen dla jakiejś wirtualnej spółki komandytowej, której "cichym" wspólnikiem jest ktoś obecnie związany z CERABUD. Gdyby tak było to należałoby natychmiast zgłosić prokuraturze podejrzenie wyprowadzenia pieniędzy ze spółki.
Trzymam za Was kciuki.
(Ja chyba z nawiązka odrobię straty z CER na FONECO...;) Nie naganiam, ponieważ i tak już a późno na jakiekolwiek zakupy)