szczególnie na takiej, która ma kłopoty lub jest na dni pojawia się Wujek Dobra Rada, który przestrzega przed wtopą. Dziwne, że nie robił tego, gdy dana spółka kłopotów nie miała.
Nie robił tego z prostego powodu: wtedy jeszcze na niej nie stracił.
Bo statystycznie jest tak, że przed kupowaniem ostrzegają ci, którzy stracili, a na kupno namawiają ci, którzy jeszcze nie stracili.
NIK dobrze napisał, że każdy wie czym ryzykuje, więc takie umoralnianie nie ma sensu.
Dlatego takich kolesi jak ~ja należy omijać szerokim łukiem.
kazdy wie ze ryzykuje swoją kasę ,ale kazdy nie wie że promet fizycznie nie istnieje ,a kto lubi spekulację to i moze zarobic ,ale musi oskubać ludzi czyt.graczy ,mozna i tego nie zrozumieć a i zarobic jak masz szczescie bo to daje 95% sukcesu ,a 100 % daje tylko iwyłacznie informacja poufna od własciciela spółki ,tak jest czy tego chcesz czy nie i nic na to nie poradzisz ,jak stać cię to wykup firmę a wtedy zobaczysz jaka bedzie cena.
W tym problem że mnie nie stać , bo juz bym się interesował tematem. Samo to że spółka giełdowa. Dług wg mnie śmieszny dla kogos kto posiada kapitał. niewielkie stanowisko linii produkcyjnej w małym zakładzie 2m potrafi kosztować a trzeba kilka żeby zaczęło zarabiać i to jeszcze nie gwarantuje sukcesu a tu zarabiali, ąz sie prosiło by im ta krowe dojna zabrac skoro sami nie potrafili dbać. Mam nadzieje że jakis łebski gość z charakterem sie znajdzie, a jak sie zmieni uklad polityczny to i moze do d..pska sie złodziejom dobierze