Spółka wykupiła i umarza obligacje zmniejszając zadłużenie, przynosząca zyski, przejmująca inna spółkę zagraniczna a spadek o 14% w jeden dzień...zastanawiające
Spółka jest mało płynna, wczorajszy spadek był wynikie tego że po prostu ktoś sprzedal pakiecik 2-3 tys akcji. Ktoś okazyjnie kupił kto miał ustawione zlecenie. Ale na poważne wzrosty przyjdzie nam poczekać przy takim rynku...
Może ktoś wytłumaczyć o co chodzi z tymi obligacjami? tzn czy to pozytywna wiadomość?
Spółka ma małą płynność więc rzeczywiście jedna transakcja wali kurs o 10%.
Jednak mała płynność to problem. Macie jakieś doświadczenie z takimi spółkami z małą płynnością? W jaki sposób to może się potoczyć?
Bardziej pozytywną stroną tego wszystkiego jest zwiększony udział ing w sierpniu do 15,4% pakietu - tylko to mnie jeszcze trzyma na ferro.