Zysk netto na poziomie jednostkowym 5 mln zł na pierwszy rzut oka robi wrażenie. Jednak po odjęciu “unettowionej” kwoty ze sprzedaży nadwyżki uprawnień do emisji CO2 2,4 mln zł (w sprawozdaniu z całkowitych dochodów w pozycji „pozostałe przychody operacyjne”) zostaje tylko 2.8 mln zł a to oznacza że, w II kwartale spółka zarobiła na normalnej działalności tylko 0,8 mln zł. Stwierdzenie “tylko” jest bardzo na miejscu ponieważ wygląda na to że, spółka niewiele skorzystała z niesamowitej hossy jaka miała miejsce na rynku skrobi ziemniaczanej w ciągu ostatniego roku - wzrost cen ca. 350% (początek II kwartału 2010 – 1000 zł/t, początek II kwartału 2011 – 4500 zł/t a w supermarkecie mąka ziemniaczana 5,9 zł/kg). Prawdopodobnie zarząd na siłę chciał zrobić “ładny” wynik na koniec 2010 roku wyprzedając większość produkcji kampanijnej po stosunkowo niskiej cenie ok. 1800-2000zł/t( cytuję za znawcą tematu kolego Wieśkiem ). Natomiast w tym roku nie zabardzo było już czym handlować szczególnie w II kwartale. Niepokój może też budzić fakt sprzedaży nadwyżki uprawnień do emisji CO2 – czyżby spółka zarzuciła swoją strategię inwestycyjną obiecywaną od 5 lat? Reasumując nie dziwi mnie chłodna reakcja inwestorów na opublikowane sprawozadanie półroczne.
Moim skromnym zdaniem to w najbliższych miesiącach nie mamy co liczyć na satysfakcjonującą reakcję na wyniki i poprawę kondycji firmy. W skali makro jesteśmy przed kolejnym dołkiem, kto wie może i przed drobną recesją. Nie ma się więc co dziwić, że kurs nie reaguje na dobre informacje. Przyjdzie jednak czas na wzrosty. Kto inwestuje długoterminowo ten zarobi.
Giełda dyskontuje przyszłość, więc ewentualne zmiany kursu (oprócz wpływu szerokiego rynku), zależą od tego co nas czeka.
Zaczyna sie nowa kampania. Nie będzie problemów z pozyskaniem surowca, więc wzrośnie produkcja skrobi, ale należy sie liczyć z tym, że i ceny skrobi też spadną. jeśli o 25-30%, ale utrzymają się powyżej 3000 zł/t, to OK. W tym sezonie będą tanie ziemniaki, ale nadal drogie zboża - zatem ceny produktów skrobiowych ze zbóż będą wysokie, co będzie hamować ewentualny spadek cen skrobi ziemniaczanej.
Mamy prawdopdobnie ostatni sezon kwotowania produkcji, premii produkcyjnych dla zakładów i dopłat uzupełniających za ziemniaki dla plantatorów. Bez wizji rozwoju firmy (a takiej wizji obecne kierownictwo PEPEES-u chyba nie ma), skłóconych udziałowcach przyszłość nie wygląda najlepiej.
Sektor, w związku z reformą Wspólnej Polityki Rolnej czeka restrukturyzacja i prawdopdobnie pojawią się środki finansowe z Komisji Europejskiej na jego wsparcie. pozwalające na "miękkie lądowanie" . To może byż szansa dla PEPEES-u. Chociaż we wcześniejszych latach też były do "wzięcia śroki unijne na inwestycje, ale przy skłóconym akcjonariacie nic z tego nie wyszło.
Nie może być konkurencyjna firma, która koncentruje się prawie wyłącznie na produkcji skrobi ziemniaczanej, gdzie faktyczna produkcja to 2-3 miesiące w roku. Zresztą tak wygląda cały sektor skrobiowy w Polsce.
Na chwię obecną długotermiinowo w PEPEES bym nie zainwestował.
Jeszcze jedno. Niewiem czy wiecie, ale jest to branża w 100% z polskim kapitałem. Dlaczego ? Bo jest obarczona dużym ryzykiem, niską stopa zwrotu kapitału, krótko mówiąc jest nieatrakcyjna dla potencjalnych inwestorów, więc gadki o inwestorze strategicznym mozna miedzy bajki włożyć.
Sektor skrobi ziemniaczanej w UE istniał i istnieje dzięki wsparciu finansowemu, które się kończy. W UE zakłady mają zdywersyfikowaną produkcję, a plantatorzy (np. w |Holandii) są udziałowcami w firmach przetwórczych.
Nie twierdzę, że PEPEES jest skazany na porażke, ale musiałby znaleźć się ktoś rzeczywiście z wizją rozwoju tej firmy.
Trochę pesymizmu w moim poście, ale trzeba być realistą.
Jeśli Gierowskiemu uda się przepompować 30% akcji tak, że odzyska prawo głosu to na walnym zrobi co będzie chciał, łącznie z wysadzeniem zarządu ze stołka. A bić się jest o co, skory koszty zarządu za półrocze to 8mln. Dziwne tylko, że obecny zarząd nie broni się skupując akcje , kasę jak widać mają , ale po obrotach tego nie widać. Spadek ceny skrobi może nie zaszkodzić bo wzrośnie popyt. Dziwne to wszystko.
Pan g. wprowadzi porządek i spółeczka będzie jak trza a obecnemu zarządowi podziękowac trzeba bo nie ma pomysłu na wykorzystanie eldorada na skrobi wtedy i cena 2zł byłaby niską. ja sobie dokupuje na tych pięknych spadkach. narka
w raporcie mamy informacje o inwestycjach w spółce Bronisław z uzasadnieniem bardzo idiotycznym, iż chcą zwiększyć bazę surowcową. Bronisław leży w pobliżu największego zakładu Trzemeszno oraz Lubonia. Występuje ostra konkurencja o ziemniaki. Panie prezesie nie pisz pan takich bzdur!!!! Co do inwestora to nie piszcie takich bzdur ; nie ma, nie było i nie będzie,.Kto to kupi?
Była kasa za browar i strategia to trzeba było nie wyciagać łapy po kasę!!!
Dla przypomnienie wniosek o umorzenie akcji zgłosili : FASZCZEWSKI, GRABSKI I SUKACZ!!!!!!!!!
Teraz będą gierki , aby koledzy którzy zapakowali taczki po dobrym kursie sp........
Czarno to widzę , ciemna d...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Małe spółki są coraz aktywniejsze
Aleksandra Fandrejewska 03-09-2011, ostatnia aktualizacja 03-09-2011 01:35
Od początku roku widać ożywienie w inwestycjach. Z zebranych przez nas danych od prawie dwustu giełdowych firm (w tym największych) wynika, że w pierwszym półroczu wzrosły o ponad 20 proc.
źródło: GG Parkiet
+zobacz więcej
Dane te są zbieżne z wynikami podawanymi przez GUS. Firmy, w których pracuje od 50 osób, przeznaczyły na nakłady inwestycyjne w I półroczu 37,5 mld złotych i było to (w cenach stałych) o 9 proc. więcej niż przed rokiem. W II kwartale firmy zwiększyły inwestycje (nominalnie) w porównaniu z II kwartałem 2010 r. o 13,1 procent, przy czym inwestycje w budynki i budowle (sygnalizujące zwiększenie majątku produkcyjnego, a nie wyłącznie jego odtworzenie) wzrosły o 16,7 proc. Utrzymało się wysokie tempo wzrostu nakładów na maszyny i urządzenia techniczne oraz środki transportu.
W ciągu sześciu miesięcy tego roku poziom zobowiązań spółek giełdowych zwiększył się o ok. 10 proc. Może to oznaczać, że większość firm finansuje się kredytem i raczej nie korzysta ze środków własnych. Stan gotówki w kasach wzrósł bowiem w tym okresie o ok. 5 procent.
Wciąż dużo inwestują głównie największe spółki, ale coraz śmielej zaczynają sobie poczynać także mniejsze podmioty. Największy wzrost inwestycji widać w sektorze spożywczym – tu nakłady wzrosły w pierwszym półroczu o prawie 70 procent. W tym sektorze właśnie wyróżniły się mniejsze firmy. Rosły nakłady w Pamapolu, jednej z mniejszych spółek w branży. W tym roku przedsiębiorstwo planuje inwestycje (głównie o charakterze odtworzeniowym) za 10–11 mln złotych. Źródłem finansowania mają być środki własne i unijne dotacje.
Również niewielki Pepees mocno się tu uaktywnił – głównie kupując udziały w innych firmach. W pierwszym półroczu nabył np. ponad 50 proc. udziałów w spółce PPZ Bronisław, dzięki czemu poszerzył swoją działalność.
Krzysztof Rąbiński z Polskiego Banku Przedsiębiorczości zauważa, że zmienia się charakter inwestycji prowadzonych przez firmy. – Przez ostatnich kilka lat były to głównie niezbędne inwestycje odtworzeniowe, w tym roku sytuacja nieco się zmieniła – mówi. Jego zdaniem firmy zgromadziły tyle kapitału, że prowadzenie inwestycji wydaje im się bezpieczniejsze. Poza tym część przedsiębiorstw (szczególnie w branży przetwórczej i spożywczej) prowadzi inwestycje kapitałowe, głównie przejęcia. – To pokłosie kryzysu, mocniejsi przejmują słabszych – komentuje Rąbiński.
Wśród największych firm pod względem wielkości nakładów na środki trwałe wyróżniają się spółki energetyczne. W Tauronie i Enei inwestycje wzrosły w I półroczu o ponad 35 procent. Obejmują przede wszystkim projekty pozwalające zwiększyć moce wytwórcze. Do roku 2020 Tauron zamierza przeznaczyć na inwestycje około 45 mld zł. Enea ma w projektach budowę elektrowni atomowej, na co potrzebować będzie ponad 14 mld zł.
O ponad 1/3 wzrosły też nakłady w Telekomunikacji Polskiej, gdzie główny nacisk położono na rozwój i modernizację telefonii cyfrowej. O ponad 60 proc. zwiększyły się też nakłady w branży chemicznej.
Wyraźnie spadły natomiast nakłady inwestycyjne w sektorze drzewnym, przemyśle lekkim i w mediach.
Dnia 2011-09-01 o godz. 19:04 ~signamed napisał(a):
> Krótki komentarz do wyników
Zysk netto na poziomie
> jednostkowym 5 mln zł na pierwszy rzut oka robi wrażenie.
> Jednak po odjęciu
> “unettowionej” kwoty ze
> sprzedaży nadwyżki uprawnień do emisji CO2 2,4 mln zł (w
> sprawozdaniu z całkowitych dochodów w pozycji
> „pozostałe przychody
> operacyjne”) zostaje tylko 2.8 mln zł a to
> oznacza że, w II kwartale spółka zarobiła na normalnej
> działalności tylko 0,8 mln zł. Stwierdzenie
> “tylko” jest bardzo na miejscu
> ponieważ wygląda na to że, spółka niewiele skorzystała z
> niesamowitej hossy jaka miała miejsce na rynku skrobi
> ziemniaczanej w ciągu ostatniego roku - wzrost cen ca. 350%
> (początek II kwartału 2010 – 1000 zł/t,
> początek II kwartału 2011 – 4500 zł/t a w
> supermarkecie mąka ziemniaczana 5,9 zł/kg). Prawdopodobnie
> zarząd na siłę chciał zrobić
> “ładny” wynik na koniec 2010
> roku wyprzedając większość produkcji kampanijnej po
> stosunkowo niskiej cenie ok. 1800-2000zł/t( cytuję za
> znawcą tematu kolego Wieśkiem ). Natomiast w tym roku nie
> zabardzo było już czym handlować szczególnie w II kwartale.
> Niepokój może też budzić fakt sprzedaży nadwyżki uprawnień
> do emisji CO2 – czyżby spółka zarzuciła swoją
> strategię inwestycyjną obiecywaną od 5 lat? Reasumując nie
> dziwi mnie chłodna reakcja inwestorów na opublikowane
> sprawozadanie półroczne.
Grażynko! Parkiet czerpie informacje ze spółki.
Moim zdaniem kupno udziałów w Bronisławiu , to niepotrzebny wydatek.
Uważam również, iż zwiększenie udziałów w ZPZ Lublin to największa głupota.
PROSZĘ O WSKAZANIE SPÓŁKI Z BRANŻY SKROBIOWEJ GDZIE, LEKARZ RZĄDZI SPÓŁKĄ!!!!!!!!!!!!!!!
LEKARZ POWINIEN LECZYĆ LUDZI.
Panowie, poczytajcie sobie o spółce Signamed z Białegostoku! Zapewne te same nazwiska w Grupie PEPEES to tylko czysty zbieg okoliczności! Poniżej kilka ciekawych linków.
Z ostatniego linka wynika że, Pan Wojciech Faszczewski był prezesem Zarządu spółki SIGNAMED z Białegostoku. Informacja ta nie została podana w jego oficjalnym cv opublikowanym w raporcie bieżącym nr 25/2010 (http://pepees.pl/index.php?wiad=564) oraz raporcie bieżącym nr 18/2008 (http://pepees.pl/index.php?wiad=422). Czy jest to celowe zatajenie? A może ktoś się czegoś wstydzi? Czy jeszcze jakieś informacje nie zostały ujawnione?
o bulwa, to temat dla KNF do sprawdzenia, w końcu od tego oni są !!!!!!!
ciekawe czy ktoś od nich czyta to forum, z resztą można by się też przyglądnąć postaci D.Sukacza, jego BBI Capital spekulował na spółce, a Sukacz z m.in. Faszczewskim doprowadzili do wezwania, wiedzieli co będzie a BBI sypał akcjami na rynek ubierając drobnych, dlaczego nikogo to nie zainteresowało ? quo vadis pepees ?
Wyjątkowym skandalem dla mnie jest fakt zatajenia przez Faszczewskiego że, wcześniej prezesował w spółce która potem znalazła się w stanie upadłości likwidacyjnej. To jest ewidentne wprowadzenie inwestorów w błąd. W życiu nie kupiłbym akcji wiedząc o wcześniejszych osiągnięciach tego menedżera. A tak przy okazji główny akcjonariusz spółki został z niej wyrzucony bo nienależycie wywiązywał się z obowiązków informacyjnych to może by tak wyrzucić pana prezesa.
Kampania skupu ziemniaków rozpoczeta, może teraz papier ruszy do góry i zainteresowanie nim bo wg mnie cena bardzo okazyjna a w niedługim czasie pewnie 1,20 1,30 zł zobaczymy.
Na stronie Pepees-u napisano, że cena dla dostawców wzrosła około 40% w porównaniu z poprzednim rokiem. Sporo, ciekawe jak będzie się kształtowała dalej cena skrobii. Zna ktoś aktualną cenę??
Dziś pomimo silnie rosnącego rynku pepees się nie popisał. Trochę bida....