Mieli podać dziś wyniki za I Q, zazwyczaj robili to rano. Duże nadzieje, beznadziejne obroty i niestety nieustające zawody, a wartość księgowa zdecydowanie wyższa, niż kurs giełdowy,
Ciekawe, jaki bilans dziś zobaczymy?
No i mamy ale niestety straszną lipę. Kompletny brak wspominanego wzrostu i praktycznie zerowa marża. Wejście w markety to kompletna stagnacja a przy byle podknięciu zeżrą te myPhoniki na obiadek. Oglądałem te telefony i nie bardzo rozumiem co ta firma chce takimi produktami osiągnąć. Bez nowego pomysłu nie będzie żadnego rozwoju. Kurs do jutra powraca do szerokiego kanału spadkowego niestety. Dla mnie to czerwona lampka po kilku udanych kwartałach. Trza wycofać kasę i się przyczaić na korekcie ale na czymś bardziej przebojowym.
Zwiększyli kiszfloł, bo należności spadły ;) Jestem zaskoczony wynikami, niestety negatywnie. Liczyłem, że chociaż powtórzą wynik z IQ2010 skoro mają takie ambicje.
Wyniki za IQ 2011 roku może nie są rewelacyjne. Ale akcje tej spółki dalej są niedowartościowane względem rynku. AT mówi, że coś będzie się tu działo. AS w rękawie zapewne jest tylko nie wiadomo jaki. Ja tam dalej podtrzymuje trzymaj dla TFONE cena docelowa przynajmniej 100% wyżej.
Niezle wyniki zwarzywszy na wydatki na przyszlosc w zwiazku z cyrylica na rynek wschodni i alfabet hebrajski do izraela.Dopiero II kwartal powie prawde jak sobie firma radzi. Ponad 600 tys zysku netto w najgorszym dla nich kwartale to dobry wynik na przyszlosc
Gdyby nie wydatki na zarzad ponad 2 mln co uwazam za duza przesade wynik bylby super
Wyposarzenie zarzadu uzaleznione od wynikow netto to by bylo sprawiedliwe
pozdrawiam
faktycznie koszty własne sprzedaży były o ponad 2 mln większe niż rok wcześniej. Dlatego wynik słabszy. Teraz trzeba wierzyć że inwestycja w te "języki" i rynki się zwróci. Co do kosztów ogólnego zarządu są niższe niż rok wcześniej więc nie jest źle. Pytanie jak te wyniki przyjmie nerwowy akcjonariat :D