Również uważam, że Irenka jeszcze nas zaskoczy ;)
Praca wre, ludzie zadowoleni, czekamy na orzeczenie sądu i wtedy chyba ogłoszą przetarg.
A ofert już kilka wpłynęło, w tym najpoważniejsza niemieckiego inwestora. A gdy Niemcy zaczną rządzić to będzie tylko lepiej :D
Cierpliwości...
To może być tak ze akcje zejda z giełdy tak było z hutą krosno a wtedy kasa nie do odzyskania chyba ze sąd zadecyduje inaczej ale jakoś cisza... mało informacji co sie dzieje ze spółką
Jeśli wartość akcji spadnie do 1 gr to będzie oznaczać że końcowi akcjonariusze zostali właściwie potraktowani gdyż wcześniej kupując dużo drożej godzili się na bezmyślność w ocenie podmiotu gospodarczego.
Pieniądze łatwo przyszły to i łatwo poszły.
To że się ktoś może pojawi, może z Niemiec nie oznacza że tym będą zarządzali Niemcy tylko konkretny człowiek lub grupka ludzi ze swoimi interesami jeśli wogóle się tym ktoś zainteresuje.
Więc Irena jest następnym przykładem przedsiębiorstwa spośród 99% notowanych które wyciągnęło o wiele więcej środków od investorów niż im oddało pomijając już jakiś hipotetyczny zysk.
Zyski są mało ważne gdyż prawie nigdy z ich poziomu dodatniego nic nie wynika a poziom ujemny zysku wskazuje że środki na "rozwój" zostały wyczerpane i trzeba dofinansowanie zacząć od nowa jeśli się nie chce by pracownicy przedsiębiorstwa stracili rację bytu.
Patrząc pod takim kątem większość spółek w długim terminie jest nic niewarta dla akcjonariuszy mniejszościowych i w końcu to wyjdzie na jaw. Dziś przyszła pora na Irenę.
Prawdziwy interes to taki w którym z zysków z jednego przedsięwzięcia można sfinansować następne innego typu i mieć jeszcze pozostałość na drobne wydatki.