Więc Irena jest następnym przykładem przedsiębiorstwa spośród 99% notowanych które wyciągnęło o wiele więcej środków od investorów niż im oddało pomijając już jakiś hipotetyczny zysk.
Zyski są mało ważne gdyż prawie nigdy z ich poziomu dodatniego nic nie wynika a poziom ujemny zysku wskazuje że środki na "rozwój" zostały wyczerpane i trzeba dofinansowanie zacząć od nowa jeśli się nie chce by pracownicy przedsiębiorstwa stracili rację bytu.
Patrząc pod takim kątem większość spółek w długim terminie jest nic niewarta dla akcjonariuszy mniejszościowych i w końcu to wyjdzie na jaw. Dziś przyszła pora na Irenę.
Prawdziwy interes to taki w którym z zysków z jednego przedsięwzięcia można sfinansować następne innego typu i mieć jeszcze pozostałość na drobne wydatki.