Może masz rację. Ja jednak nauczony wcześniejszym doświadczeniem Graala jak widzę, że coś zaczyna nie grać i śmierdzieć to wolę przeczekać z boku. Najwyżej wejdę po wynikach kilka procent wyżej. Bo skoro Wijata mówi, że I kwartał był zły to wyników należy spodziewać się w najlepszym razie przeciętnych. A po nich kurs raczej nie wystartuje. Obserwuję co się dzieje i jak będzie okazja to znów wejdę. Pozdawiam.
Rybne spółki nie zaliczą pierwszego kwartału do udanych. "Luty był bardzo kiepski pod względem sprzedaży. Borykamy się z drożyzną, choć mimo niej zamknęliśmy kwartał na plusie" - powiedział Kazimierz Kustra, prezes Seko. Wtóruje mu Robert Wijata, członek zarządu Graala. "To był zły kwartał" - mówi krótko
skoro wszystko drozeje to w koncu sie przełamią i podrożą produkty. Tyle lat jadą na progu rentownosci, czas na zmiany. W koncu mamy hosse na rynku spozywczym
Jesli pod wypowiedzia podpisuje sie wijata to juz dobry znak. Gdy mowil ze bedzie super rok - rok okazal sie kiepski - trzeba bylo sprzedawac, gdy mowi zly - moze warto wejsc ...
Ponadto kurs graala juz oberwal za zle wyniki na najblizsze 5 lat z gory
Teoretycznie można puszkę szprota podnieść z 2 na 5 zł, ale musieliby tak zrobić wszyscy producenci. Inaczej Graala nikt nie kupi, 100 % zwrotu towaru, czyli tzw. wojna cenowa.
To nie tylko Graal jest w trendzie bocznym wiele maluchów w tym trendzie jest już przeszło rok.Zanim nastąpi prawdziwe wybicie może być kilka wybić fałszywych.Kto ma akcje radzę zadowalać się stopą zwrotu 10-15%.Takich fałszywych wybić w ciągu roku może być kilka.